Wpadka w parlamencie - musieli wycofać "Obamę"
Australijczycy chcieli uhonorować wizytę prezydenta USA Baracka Obamy za pomocą specjalnie na tę okazję przygotowanego kubka. Na naczyniu umieszczono uśmiechniętą twarz prezydenta Obamy i podpisano, że jest to pamiątka z jego wizyty. Popełniono jednak wpadkę - imię prezydenta napisano z błędem.
07.06.2010 | aktual.: 07.06.2010 15:01
Barack Obama mógłby więc kupić kubeczek ze swoją podobizną i przekręconym imieniem - prezydenta nazwano "Barrackiem". Taki pamiątkowy kubek z podwójną literką "r" można było kupić w sklepie z suwenirami w siedzibie australijskiego parlamentu.
Australijczycy mogą jednak odetchnąć z ulgą - Barack Obama i tak by feralnych kubków nie zauważył, bo po raz kolejny przełożył swoją wizytę w Australii.
Pierwotnie miał odwiedzić ten kraj w marcu, jednak dwukrotnie odwoływał swój przylot, ponieważ chciał być w Waszyngtonie podczas ważnego głosowania nad ustawą zdrowotną. 4 czerwca rzecznik Białego Domu Robert Gibbs poinformował, że Obama ponownie przekłada swój przylot, ponieważ prezydent chce nadzorować akcję tamowania wycieku ropy w Zatoce Meksykańskiej.