Wojsko na lewo

Wpis w książeczce wojskowej podwyższający
kategorię lub regulujący stosunki z armią kosztował od jednego do
dwóch tysięcy złotych. Wojskowi mówią o skandalu, sprawą zajął się
prokurator - ujawnia "Gazeta Lubuska".

"Do pracy przyjmę, prawo jazdy, dyspozycyjność, uregulowany stosunek do służby wojskowej...". Tak z reguły wyglądają oferty pracy. W tej chwili uporządkowane stosunki z armią są jednym z głównych atutów przy poszukiwaniu pracy. Pracodawcy chcą ludzi po wojsku - pisze "Gazeta Lubuska".

Żadna sprawa - tłumaczył "Gazecie Lubuskiej" przez telefon młody gorzowianin, który informował o oszustach. "Trzeba było znaleźć dojście do kogoś z Wojskowej Komendy Uzupełnień".

Wszystko zaczęło się od dwóch młodych ludzi, którzy stawili się na wezwanie gorzowskiej WKU. Nie rozumieli, czego armia od nich chce skoro mają w książeczce wpisy o uregulowanym stosunku do służby wojskowej. Wpis mieli, ale wojsko nic o tym nie wiedziało. Rozpoczęliśmy śledztwo - mówi prokurator garnizonowy w Zielonej Górze ppłk Bogdan Pikala. "Zaczęliśmy sprawdzać kartoteki, iść śladem każdego podejrzanego wpisu. Ślad doprowadził najpierw do informatyka z gorzowskiej policji. Okazało się, że chcąc uchodzić za człowieka z koneksjami powiedział kilku osobom, że zna kogoś kto ma znajomości w WKU. Jego znajomy znał z kolei byłego żołnierza zawodowego, który miał za sobą pracę w gorzowskim WKU" - opisuje "Gazeta Lubuska.

"Klienci" przynosili książeczki wojskowe, które miały zostać opatrzone w WKU potrzebnymi wpisami - dla potrzeb pracodawcy lub banku, w którym poborowy starał się o kredyt. Zazwyczaj chodziło o adnotację o odbyciu zasadniczej służby wojskowej lub przeniesieniu do rezerwy. Rzadziej poborowym zależało na zmianie kategorii zdrowia. Młodzi Polacy, którzy przed kilkoma laty "załatwili" sobie kategorię "D" - niezdolny do służby wojskowej, nagle zapragnęli być zdrowi. Wszystko dlatego, że szukali pracy w policji lub agencjach ochroniarskich, gdzie wymagana jest najwyższa z kategorii - podkreśla "Gazeta Lubuska".

Według "Gazety Lubuskiej", pożądany wpis kosztował od 1 do 2 tys. zł. W łańcuszku ludzi zaangażowanych w książeczkowy interes znaleźli się - obok policyjnego informatyka i byłego wojskowego z WKU, którzy trafili do aresztu - były żandarm, kilku oficerów. (PAP)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Niepokojące ustalenia. Rosjanie kupują strategiczne nieruchomości w Europie
Niepokojące ustalenia. Rosjanie kupują strategiczne nieruchomości w Europie
Trump miał zakończyć wojnę w jeden dzień. Jest nowa data
Trump miał zakończyć wojnę w jeden dzień. Jest nowa data
Komisja Etyki ukarała Annę Marię Żukowską za wulgarny wpis
Komisja Etyki ukarała Annę Marię Żukowską za wulgarny wpis
Prognoza mandatów. Tak dziś wyglądałby podział w Sejmie
Prognoza mandatów. Tak dziś wyglądałby podział w Sejmie
Tusk tłumaczy się z "zakutych łbów". "Zdecydowanie mocniej"
Tusk tłumaczy się z "zakutych łbów". "Zdecydowanie mocniej"
Brytyjski premier w Polsce. Podróż w poszukiwaniu korzeni
Brytyjski premier w Polsce. Podróż w poszukiwaniu korzeni
Zełenski pokazał swój bunkier. Przypomniał pierwsze tygodnie inwazji
Zełenski pokazał swój bunkier. Przypomniał pierwsze tygodnie inwazji
Tak zaczął się czwarty rok inwazji. Sztab podał dane
Tak zaczął się czwarty rok inwazji. Sztab podał dane
Helikopter irańskich sił powietrznych rozbił się na targu. Są ofiary
Helikopter irańskich sił powietrznych rozbił się na targu. Są ofiary
Meksyk. Cios w gang narkotykowy. Prawa ręka bossa zlikwidowana
Meksyk. Cios w gang narkotykowy. Prawa ręka bossa zlikwidowana
Tusk o "zakutych łbach". Jest wniosek o ukaranie
Tusk o "zakutych łbach". Jest wniosek o ukaranie
Tusk o "zakutych łbach". Przydacz: "Gdyby tak Kaczyński powiedział"
Tusk o "zakutych łbach". Przydacz: "Gdyby tak Kaczyński powiedział"