WP

Władysław Kosiniak-Kamysz nie czeka na Tuska. "Nie wierzę w rycerza na białym koniu"

- Nie będziemy tutaj wyczekiwać z utęsknieniem na nikogo, bo trzeba zakasać rękawy, wziąć się do roboty i samemu wygrać wybory - uznał Władysław Kosiniak-Kamysz. Prezes PSL odniósł się w ten sposób do ewentualnego powrotu Donalda Tuska do polskiej polityki.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się do sprawy Stefana Niesiołowskiego
Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się do sprawy Stefana Niesiołowskiego (PAP, Fot: Maciej Kulczyński)
WP

- O tym, czy będzie koalicja, to decyzja będzie dopiero w sobotę - powiedział w rozmowie z RMF FM Władysław Kosiniak-Kamysz. I zaznaczył, że niezależnie od tego, co zostanie ustalone, w PSL są osoby, które mogą wystartować w wyborach do Parlamentu Europejskiego. - To są obecni europosłowie i nie można powiedzieć, że są to osoby nieprzygotowane - uznał.

Wymienił wśród nich m.in. Jarosława Kalinowskiego, Czesława Siekierskiego, Krzysztofa Hetmana i Andrzeja Grzyba. Przyznał też, że ewentualny powrót Donalda Tuska do polityki krajowej nie zajmuje go. - Nie wierzę w rycerza na białym koniu i nie będziemy tutaj wyczekiwać z utęsknieniem na nikogo, bo trzeba zakasać rękawy, wziąć się do roboty i samemu wygrać wybory - uznał.

Dodał też, że Tusk nie powinien zakładać kolejnych ugrupowań. - Wystarczy. Był Kongres Liberalno-Demokratyczny, później współtworzył Unię Wolności, Platformę Obywatelską. Dzisiaj ma inne zadania. To, co zrobi naprawdę Donald Tusk, dowiemy się dopiero po eurowyborach - stwierdził.

WP

Zobacz także: Czarnecki „dwójką” na liście PiS do PE. Gotowy na starcie z Kopacz

Władysław Kosiniak-Kamysz mówi o sprawie Stefana Niesiołowskiego

Polityk odniósł się również do sprawy Stefana Niesiołowskiego, który należy do klubu poselskiego PSL-UED. Poseł jest oskarżany o otrzymywanie korzyści majątkowych w postaci usług seksualnych. W zamian miał załatwiać intratne kontrakty.

WP

- Zawiesił swoją aktywność i w klubie, i w partii. Nie bierze teraz udziału w pracach. Oddaje się do dyspozycji. Postąpił zupełnie inaczej niż niektórzy z też obecnych parlamentarzystów partii rządzącej. Ale jak mówimy o Stefanie Niesiołowskim, trzeba przypomnieć 6 lat więzienia, które spędził w czasach PRL-u - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.

Źródło: RMF FM

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

WP
Polub WP Wiadomości
WP
WP