Trwa ładowanie...
d3t4a7d
Wiec poparcia Erdogana w Ankarze. "On nie jest dyktatorem"
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
wojsko

Wiec poparcia Erdogana w Ankarze. "On nie jest dyktatorem"

• Jeden z głównych placów stolicy Turcji, Ankary, jest od trzech dni pełen ludzi
• Zbierają się tam, by zamanifestować swoje poparcie dla prezydenta Erdogana
• Erdogan jest najlepszy, jesteśmy tu po to, by go wspierać. To bardzo dobry lider - mówiła jedna z uczestniczek wiecu
• Demonstranci przynieśli ze sobą kukłę mającą symbolizować Fethullaha Gülena, wroga Erdogana
• Mieszkający w USA islamski duchowny oskarżany jest przez Ankarę o udział w przygotowaniu puczu
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
d3t4a7d

- Jest najlepszym prezydentem, jakiego mieliśmy w historii. Jest jednym z nas - podkreślał w rozmowie z reporterem Wirtualnej Polski młody manifestant. Inny uczestnik wiecu mówił, że "Turcy powinni nauczyć ludzi na całym świecie, że przemoc wobec własnego narodu jest zła, a demokracja jest ważna".

Podczas wiecu ludzie tańczyli, śpiewali, tłumy wymachiwały flagami. Jak zapewniał reporter Wirtualnej Polski, dzień wcześniej na centralnym placu Ankary było wiele patroli policyjnych i wojska. - Sprawdzali nas, ciągle legitymowali. Dziś tej policji nie widać, jest za to kilka tysięcy obywateli Turcji - mówił Mariusz Szymczuk.

d3t4a7d

Demonstranci przynieśli ze sobą kukłę mającą symbolizować islamskiego duchownego Fethullaha Gülena, którego tureckie władze oskarżają o udział w przygotowaniu próby przewrotu. Gulen stoi na czele ruchu Hizmet ("usługi" w języku tureckim), który posiada ogromną sieć szkół, organizacji pozarządowych oraz firm i jest bardzo wpływowy w mediach, policji i sądownictwie.

Duchowny to niegdysiejszy sojusznik, a obecnie wróg numer 1 prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana, który oskarża go o budowanie w instytucjach państwa, w tym w wojsku, "struktur równoległych" dążących do przejęcia władzy.

d3t4a7d

Podziel się opinią

Share

d3t4a7d

d3t4a7d
Więcej tematów