Wenderlich nie był zagrożony

Szef sejmowej komisji kultury Jerzy Wenderlich (SLD) bagatelizował w zeznaniach przed komisją śledczą informacje o poczuciu zagrożenia w związku z pracami nad projektem nowelizacji ustawy o rtv, jakie sam rozpowszechniał w grudniu zeszłego roku.

Jerzy Wenderlich przed komisją
Źródło zdjęć: © PAP

Wenderlich sugerował wówczas, że próbowano wywierać na niego naciski w sprawie projektu nowelizacji. Opowiadał dziennikarzom, że był poddawany "szczególnym naciskom" ze strony "różnych grup interesów".

Wenderlich zrelacjonował to następująco: "Po ostatniej, grudniowej fazie przyjmowania poprawek do ustawy, doszły do mnie informacje, że być może - to słowo 'być może' jest ważne - jest ktoś, kto będzie próbował, próbuje czy interesuje się jakimiś informacjami, które mogłyby posłużyć do jakiegoś zniesławienia mnie. I to tylko to i nic więcej".

Dodał, że o tym, że dochodzą go informacje, że być może ktoś rozpytuje o jego życie prywatne, poinformował Adama Michnika i premiera Leszka Millera.

Chodziło o Andrzeja Zarębskiego, ale Wenderlich konsekwentnie odmawiał we wtorek wymienienia jego nazwiska, by "nie naruszyć czyichś dóbr osobistych". Ujawnił natomiast, że tę informację uzyskał od prezesa TVP Roberta Kwiatkowskiego, który powołał się na dyrektora generalnego telewizji Macieja Kosińskiego.

Powołując się na zeznania Wenderlicha w prokuraturze, Jan Rokita (PO) przypomniał, że poseł SLD "był łaskaw poinformować o poczuciu zagrożenia: premiera, ministra sprawiedliwości, spraw wewnętrznych, a nawet liderów opozycji, w tym Jarosława Kaczyńskiego". "Co pana do tego skłoniło?" - dopytywał Rokita.

"Informacje, które uzyskałem od prezesa Kwiatkowskiego" - odpowiedział Wenderlich.

Rokita zapytał też, czy dziś Wenderlich ma "jakiekolwiek podstawy (do twierdzenia), że Andrzej Zarębski zbierał jakieś informacje o jego życiu prywatnym".

"Nie miałem wówczas takich podstaw i nie mam dzisiaj, dlatego że nic złego mnie nie dotknęło" - odparł poseł.

Wenderlich powiedział, że do poinformowania Adama Michnika o poczuciu zagrożenia zainspirował go naczelny "Nie" Jerzy Urban.

Bogdan Lewandowski (SLD) zapytał, czy Wenderlich poprosił Michnika, by wykonał "jakąś misję dobrych usług w tej sprawie".

"Nie. Po prostu zapytałem go, czy wie coś na ten temat, czy może coś słyszał" - brzmiała odpowiedź. Dodał, że później Michnik skontaktował się z nim i powiedział, że odbył rozmowę z Zarębskim. Wspólnie z naczelnym "GW" doszli do wniosku, że "zagrożenie nie istnieje".

Rokita przypomniał, że Wenderlich zeznał w prokuraturze, że sygnalizował premierowi "jakąś złą atmosferę panującą w toku prac nad ustawą". "O czym pan informował premiera?" - zapytał.

"Poinformowałem premiera dokładnie o tym, o czym poinformowałem pana Michnika, że posiadłem informacje, że być może podejmowane będą próby..." - zaczął odpowiedź Wenderlich.

"Nie mówił pan, że podejmowane będą, tylko że Zarębski będzie podejmował. Ustaliliśmy, że z pańskich ust padło to nazwisko" - przerwał mu Rokita.

"Proszę nie imputować mi rzeczy, których nie powiedziałem. Ja nie mówiłem tego wprost. Cały czas zastrzegałem się, że dochodzą informacje: jakoby..., że..., być może" - wyjaśnił Wenderlich.

Odnosząc się do projektu nowelizacji ustawy o rtv, Wenderlich powiedział, że we wstępnej fazie nie był to projekt "najzręczniejszy", ale komisja poprawiła wiele jego elementów.

Byłem przekonany, że poprawki do projektu zgłaszane były "w dobrej wierze, w przeświadczeniu, że służyć będą podwyższeniu jakości tej ustawy", i że nie służyły "w najmniejszej mierze temu, co można nazwać matactwem" - oświadczył Wenderlich.

Komisja śledcza postanowiła, że wezwie na przesłuchanie sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta Dariusza Szymczychę, autora artykułu "Przychodzi Rywin do Michnika" w "Gazecie Wyborczej" Pawła Smoleńskiego i dyrektora generalnego TVP Macieja Kosińskiego.

W środę ma zeznawać przewodnicząca KRRiT Danuta Waniek.(an)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto