Warszawa. Były policjant miał zabić syna. Jest komentarz żony i matki

Tragedia na warszawskim Ursynowie. "Nie wierzymy, że Mirek zabił syna" - mówią zgodnie matka i żona byłego policjanta. Miał on razem z drugim synem udusić Sebastiana K. Rodzina mówi jednak o pewnym incydencie przed dramatem.

Zabójstwo na warszawskim Ursynowie. Mężczyźni nie przyznali się do winy
Źródło zdjęć: © East News
Katarzyna Bogdańska

Do tragicznych wydarzeń doszło w jednym z bloków na warszawskim Ursynowie. Były policjant wraz ze swoim synem są podejrzewani, że udusili Sebastiana K. - Mężczyznom przedstawiono zarzuty pozbawienia życia - powiedział Wirtualnej Polsce Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Do zdarzenia doszło 2 listopada nad ranem. 27-letni Sebastian K. został uduszony. Zdaniem prokuratury, odpowiedzialni za zabójstwo mogą być Mirosław K. oraz Kamil K. Portal haloursynow.pl informuje, że pierwszy z nich jest byłym policjantem i ojcem ofiary, a drugi przyrodnim bratem.

"Kochał obu synów i poświęcał im dużo czasu" - mówi w "Super Expressie" pani Janina o swoim synu, oskarżonym Mirosławie K. Twierdzi, że Sebastian często przychodził do ojca i razem z Kamilem wszyscy w trójkę grali w gry. Ani ona, ani żona byłego policjanta pani Anna nie wierzy w winę Mirosława K.

"Po godzinie 22 rozmawiałam z mężem. W tle słyszałam też chłopaków. Grali i śmiali się. Wszytko było w porządku. Mogę sobie dać rękę uciąć za męża" - mówi pani Anna. Dodaje, że on, Sebastian i Kamil nigdy się nie kłócili - nawet po alkoholu.

Pani Janina mówi jednak, że słyszała, że Sebastian w dniu tragedii był agresywny i zaatakował Kamila. Ponoć potem "wszystko się uspokoiło".

- Mirosław K. oraz Kamil K. podejrzani są o to, że działając wspólnie i w porozumieniu w nocy 2 listopada 2019 roku w jednym z mieszkań przy ul. Kłobuckiej w Warszawie pozbawili życia poprzez uduszenie Sebastiana K. - informuje Wirtualną Polskę prokurator Łukasz Łapczyński.

Jak podkreśla, mężczyźni nie przyznali się do winy i odmówili złożenia wyjaśnień. Zostali tymczasowo aresztowani na 3 miesiące.

Zobacz też: Nastolatek nie przyjął opłatka, przyjechała policja. Odmienne reakcje polityków

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Watykan zaproszony do Rady Pokoju. "Zastanawiamy się, co zrobić"
Watykan zaproszony do Rady Pokoju. "Zastanawiamy się, co zrobić"
Gwizdy w Davos. Reakcja na ostre słowa amerykańskiego ministra
Gwizdy w Davos. Reakcja na ostre słowa amerykańskiego ministra
Trump chce Grenlandii. Czy doprowadzi do aneksji nawet przy użyciu siły? Sondaż dla WP
Trump chce Grenlandii. Czy doprowadzi do aneksji nawet przy użyciu siły? Sondaż dla WP
Tak określił siebie Trump. Kuriozalne słowa w Davos
Tak określił siebie Trump. Kuriozalne słowa w Davos
Nagle zaczął mówić o Islandii. "Kosztuje nas to dużo pieniędzy"
Nagle zaczął mówić o Islandii. "Kosztuje nas to dużo pieniędzy"
Norwegia: Rosja wzmacnia siły na Półwyspie Kolskim
Norwegia: Rosja wzmacnia siły na Półwyspie Kolskim
Zwrócił uwagę na wygląd Macrona. "Co się do diabła stało?"
Zwrócił uwagę na wygląd Macrona. "Co się do diabła stało?"
Trump zaatakował NATO w Davos. "To jest bardzo nieuczciwe"
Trump zaatakował NATO w Davos. "To jest bardzo nieuczciwe"
Trump o wojnie w Ukrainie. "To rzeźnia"
Trump o wojnie w Ukrainie. "To rzeźnia"
Dostało się Kanadzie. "Istnieje tylko dzięki nam"
Dostało się Kanadzie. "Istnieje tylko dzięki nam"
Nawrocki wciąż bez opinii rządu w sprawie Rady Pokoju. Rośnie napięcie na linii Pałac-MSZ
Nawrocki wciąż bez opinii rządu w sprawie Rady Pokoju. Rośnie napięcie na linii Pałac-MSZ
Świat odetchnął z ulgą? Jasne słowa Trumpa o przejęciu Grenlandii
Świat odetchnął z ulgą? Jasne słowa Trumpa o przejęciu Grenlandii