Trwa ładowanie...
pies

W Łodzi ruszył proces mężczyzny, który zakopał psa żywcem

Przed łódzkim sądem ruszył we wtorek proces 63-latka, który najpierw skatował, a później żywcem zakopał psa. Sąd może skazać mężczyznę nawet na trzy lata więzienia.

Share
W Łodzi ruszył proces mężczyzny, który zakopał psa żywcem
Źródło: PAP, Fot: Grzegorz Michałowski
d23m8vs

Mężczyzna żywcem zakopał psa w listopadzie 2016 roku na jednym z łódzkich osiedli. Zwierzę odnaleźli dwaj mężczyźni, którzy usłyszeli jego skowyt. Okazało się, że była to zawinięta w worek suka przypominająca owczarka niemieckiego.

Jeszcze żywego psa przewieźli strażnicy miejscy do gabinetu weterynaryjnego w łódzkim schronisku, gdzie ustalono, że zwierzę było zaniedbane. Stwierdzono też, że suka miała obrażenia, które mogły powstać w wyniku znęcania się. Według weterynarza, zwierzę w chwili zakopywania było nieprzytomne, po tym jak zostało uderzone tępym przedmiotem w głowę.

d23m8vs

Po kilkudniowych staraniach weterynarzy pies zdechł, ponieważ był na tyle osłabiony, że nie chciał jeść i nie mógł się podnieść.

Po kilku dniach od zakopania zwierzęcia policjanci odnaleźli 63-letniego właściciela psa. W rozmowie z policjantami stwierdził, że przeprowadził się z domku jednorodzinnego do bloków i nie ma warunków do posiadania psa. W ten sposób postanowił się go pozbyć. Przyznał, że wykopał dół, uderzył sukę w głowę szpadlem i zakopał myśląc, że zwierzę nie żyje.

Właściciel psa usłyszał zarzut usiłowania uśmiercenia zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi kara do trzech lat więzienia.

d23m8vs

Podziel się opinią

Share
d23m8vs
d23m8vs
Więcej tematów