Obaj przedstawiciele Pentagonu - występując w niedzielnych programach telewizyjnych - potwierdzili doniesienia dziennika Washington Post, który napisał, że poziom zapasów najnowszej generacji bomb precyzyjnego kierowania spadł do niebezpiecznie niskiego poziomu. Gazeta twierdzi, że Stanom Zjednoczonym potrzeba sześciu miesięcy na odbudowanie zapasów, co odsuwa w czasie ewentualny atak na Irak.
W wywiadzie dla telewizji NBC minister obrony Donald Rumsfeld przyznał, że w Afganistanie prowadzone były bardzo intensywne naloty i zapasy bomb precyzyjnego kierowania zostały uszczuplone. Dodał jednak, że USA szybko odbudowują swój potencjał. (ajg)