Trwa ładowanie...

Tusk, Kaczyński i wódka w Magdalence. Najwięksi wrogowie kłócą się o historię i... alkohol

Donald Tusk znów rozsierdził Jarosława Kaczyńskiego. Podczas obchodów 4 czerwca były premier wspomniał śp. Lecha Kaczyńskiego, który – zdaniem Tuska – pił wódkę z komunistami w Magdalence. Te słowa zmusiły prezesa PiS do reakcji. Uczestnik rozmów w Magdalence mówi WP: – Alkohol się lał, Lech przy tym był.

Share
Tusk, Kaczyński i wódka w Magdalence. Najwięksi wrogowie kłócą się o historię i... alkohol
Źródło: AFP/EAST NEWS, Fot: Janek Skarzynski
d89ft0n

Prezes PiS skomentował na antenie Radia Wnet przemówienie Tuska.

Szef Rady Europejskiej mówił w Gdańsku, że w Magdalence z komunistami pił również Lech Kaczyński. – Donald Tusk ma zwyczaj kłamać, tak samo kłamie i w tej sprawie – mówił dzień później Jarosław Kaczyński.

Jak dodał prezes: – Skoro Donald Tusk był łaskaw powiedzieć, że mój śp. brat był łaskaw pić z Kiszczakiem, to chcę powiedzieć, że były trzy osoby, które się nie fraternizowały: mój śp. brat, Tadeusz Mazowiecki i - przyznaję to - Władysław Frasyniuk.

d89ft0n

Tusk: Kaczyński też pił. Dziennikarze: "To nie grzech"
Zdaniem Kaczyńskiego inni uczestnicy rozmów w Magdalence poszli na "daleko idącą, wódczaną fraternizację". – To wywoływało absmak już wtedy – dodał.

Jak było naprawdę?

Dziennikarze na Twitterze zaczęli publikować zdjęcia, na których widać Lecha Kaczyńskiego "wychylającego" kieliszek. Ale każdy podkreśla: to nie grzech, a pili wtedy wszyscy.

– Uczestniczyłem w rozmowach w Pałacu Namiestnikowskikm, gdzie był alkohol, wiele osób piło. Czy Lech coś "wychylił"? Nie wiem. Pito tam, on w tym uczestniczył, ale czy sam pił? Trudno powiedzieć, ja nie widziałem – mówi Wirtualnej Polsce prof. Ryszard Bugaj, opozycjonista, uczestnik rozmów strony "Solidarnościowej" z komunistami 30 lat temu.

d89ft0n

– Myślę, że Tusk powiedział to w takim ogólniejszym sensie, że alkohol w tych rozmowach był, a przy stole siedział też Leszek – mówi nam profesor, który dobrze znał Kaczyńskiego.

Andrzej Celiński, także działacz opozycji w czasach PRL, ironizuje: – Z jednej strony zaczynają niezwykle poważnie rozmawiać o zdradzie w Magdalence, z drugiej nie pamiętają na początku tej nowej opowieści, że siedział tam Lech Kaczyński, a potem opowiadają, że nie pił tam wódki. Ale rozumiem, że taka teraz jest narracja. To jest tak niepoważne i infantylne...

"Kaczyński i wódka? Śmieszne historie"
O sprawę był pytany w programie #RZECZoPOLITYCE Stanisław Ciosek, uczestnik rozmów w Magdalence z ramienia komunistów, i – jak sam powiedział – "aktywny konstruktor tego całego porozumienia".

d89ft0n

– To był piekielny pomysł Kiszczaka – powiedział Ciosek. Przyznał, że zdjęcia wznoszenia toastów utrwaliły w społeczeństwie obraz Magdalenki jako zdrady i fraternizacji opozycji z władzą. Według Cioska, wódka w Magdalence nie pomagała w negocjacjach.

– Absolutnie odwrotnie. Ta wódka powodowała agresję, ponieważ myśmy siadali do rozmów z innymi koncepcjami, mieliśmy rozbieżne cele przecież. I byliśmy nasrożeni – powiedział były ambasador PRL i RP w ZSRR i Rosji. Podkreślił, że alkohol nie łagodził obyczajów.

Odnosząc się do słów Jarosława Kaczyńskiego Ciosek stwierdził, że opowieści o braku fraternizowania się to "śmieszne historie". – Tam się wszyscy ze sobą fraternizowali. Rozmawialiśmy ze sobą – powiedział. Na uwagę, że brak bratania się miałby przejawiać się niepiciem wódki, Stanisław Ciosek powiedział, że on też nie pił. – Nie pijam wódki w ogóle – dodał.

East News
Źródło: East News, Fot: East News

To, czy Lech Kaczyński w Magdalence pił, Ciosek określił jako "nieistotne".

d89ft0n

O sprawę chcieliśmy zapytać także Władysława Frasyniuka, ale miał wyłączony telefon.

"Tusk przebiera nogami", Kaczyński prowokowany
– Po co były te słowa Tuska? Chciał znów sprowokować Jarosława? – dopytujemy Bugaja.

– Myślę, że tak. Poza tym, w Jarosławie wciąż jest obawa przed powrotem Tuska do polskiej polityki. Byłem w Gdańsku 4 czerwca, widziałem reakcje ludzi, byłem zaskoczony tą konsolidacyjną postawą obywateli. To trzeba dostrzec. Myślę, że prezes PiS to widzi – mów nam Bugaj.

– Czyli fakt, że Kaczyński zaatakował Tuska dzień po jego wystąpieniu, przypadkiem nie jest?

d89ft0n

– Nie. Myślę, że ten atak wynika nie tylko z osobistego zacietrzewienia prezesa względem Tuska...

– To było dobre wystąpienie? – dopytujemy.

– Nie przyjąłem go z entuzjazmem. Tusk przebiera nogami, a powinien się na coś zdecydować. Podtrzymuje zarzuty, że z niego to taki kunktator, który kieruje się własną, osobistą pozycją, a nie myśli w szerszej perspektywie. On powinien coś jasno zadeklarować. Albo nie mówić nic.

Michał Wróblewski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d89ft0n

Podziel się opinią

Share
d89ft0n
d89ft0n
Więcej tematów