Trwa ładowanie...
ycipk-3da66o
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Tusk: cały świat powinien wywierać presję na rzecz pokoju na Ukrainie

Cały świat powinien solidarnie wywierać presję na rzecz pokoju na Ukrainie - oświadczył Donald Tusk. W jego ocenie, wydarzenia w Doniecku mogą być zapowiedzią "dramatu na jeszcze większą skalę niż do tej pory". Premier dodał, że dochodzą do niego sygnały o możliwych prowokacjach na terenie Ukrainy.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Premier Donald Tusk oraz wiceprezydent Republiki Południowej Afryki Kgalema Motlanthe
Premier Donald Tusk oraz wiceprezydent Republiki Południowej Afryki Kgalema Motlanthe (PAP, Fot: Radek Pietruszka)
ycipk-3da66o

Szef polskiego rządu odniósł się do starć w Doniecku, do których doszło w czwartek między uczestnikami prorosyjskiego wiecu i zwolennikami jedności Ukrainy. Ukraińskie portale internetowe podały, że zginęły trzy osoby, a 50 zostało rannych.

- Cały świat powinien solidarnie wywierać presję na rzecz pokoju w tym regionie. Chyba nie ma w tym słowa przesady, Polska jest państwem najbardziej ze wszystkich zainteresowanym pokojowym rozwiązaniem tego kryzysu - powiedział Donald Tusk na konferencji prasowej po spotkaniu z wiceprezydentem RPA Kgalemą Motlanthe.

Jak podkreślił, dla Polski ważne jest, aby "uzyskać pewien wspólny poziom porozumienia w wymiarze globalnym i ponadeuropejskim, którego celem jest pokojowe, w ramach dialogu politycznego, rozwiązanie tego kryzysu".

ycipk-3da66o

- Wydarzenia w Doniecku mogą być zapowiedzią dramatu na jeszcze większą skalę niż do tej pory. Otrzymujemy sygnały, że w najbliższych godzinach czy dniach może dochodzić do prowokacji na terenie Ukrainy, prowokacji na większą skalę niż ta w Doniecku - zaznaczył Tusk.

Premier oświadczył także, że Polska uważa niedzielne referendum ws. przyłączenia Krymu do Rosji za nielegalne. I - jak stwierdził - "to jest m.in. powód, dla którego wspólnota międzynarodowa zdecydowała się nie wysyłać swoich obserwatorów".

- Chcielibyśmy, aby wszystkie rozstrzygnięcia między Ukrainą a Rosją, także te, które dotyczą Krymu, nie były przeprowadzane metodą faktów dokonanych, wbrew prawu, i także przyszłość Krymu musi być wynikiem dialogu między Ukrainą a Rosją z udziałem wspólnoty międzynarodowej, a nie aktem tak czy inaczej rozumianej przemocy - powiedział Tusk.

Z kolei zdaniem wiceprezydenta RPA podstawowym zadaniem narodów, które kochają pokój, powinno być podjęcie próby rozwiązania konfliktu pomiędzy Rosją a Ukrainą.

ycipk-3da66o

- Trzeba docenić działania zmierzające do deeskalacji napięcia po to, by wszystkie strony mogły następnie usiąść przy okrągłym stole i znaleźć pokojowe rozwiązanie tego konfliktu. Koncepcja, że można wytoczyć wojnę, by zakończyć inną wojnę, jest złudna - powiedział Motlanthe.

MSZ Federacji Rosyjskiej komentując czwartkowe wydarzenia w Doniecku w wydanym oświadczeniu pokreśliło, że "Rosja poczuwa się do odpowiedzialności za życie rodaków i współobywateli na Ukrainie i zastrzega też sobie prawo do wzięcia ludzi w obronę". Rosyjskie MSZ przypomniało, że Moskwa niejednokrotnie oświadczała, iż "ci, którzy objęli władzę w Kijowie, powinni rozbroić bojówkarzy, zapewnić bezpieczeństwo ludności i zagwarantować słuszne prawo ludzi do organizowania wieców".

Z kolei zastępca sekretarza generalnego ONZ Ivan Szimonović ocenił, że na wschodzie Ukrainy nie dochodzi do masowych naruszeń praw ludności rosyjskojęzycznej. Jak mówił w Kijowie, poszczególne incydenty nie mają systemowego charakteru; wyraził też zaniepokojenie doniesieniami z Doniecka.

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-3da66o

ycipk-3da66o
ycipk-3da66o