Trwa ładowanie...

"To nie jest blef Kremla". Francuskie media o możliwości agresji Rosji na Ukrainę

- Koncentracja rosyjskich wojsk przy granicach z Ukrainą to nie jest blef Kremla. Rosja chce podjąć rozmowy z USA, ale jednocześnie przygotowuje też operację wojskową - alarmują w analizach "Le Monde" i "Le Figaro", dwa największe francuskie dzienniki.

Share
Rosyjski czołg T-72B3 na manewrach pod Czelabińskiem Rosyjski czołg T-72B3 na manewrach pod Czelabińskiem Źródło: GETTY, fot: Donat Sorokin
di57tt3

Według korespondentów "Le Monde" w Waszyngtonie i Moskwie Stany Zjednoczone mają dosyć ograniczone możliwości odpowiedzi na rosyjskie manewry w pobliżu Ukrainy. Prezydent USA Joe Biden przed wtorkową telekonferencją ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Władimirem Putinem grozi na razie sankcjami gospodarczymi.

Wyznaczanie czerwonych linii?

Natomiast w "Le Figaro" politolog Florent Parmentier z paryskiego Ośrodka Studiów Politycznych pisze, że "manewry (Rosji) na własnym terytorium nie są niczym godnym potępienia", ale ważne są intencje Moskwy.

Parmentier przypomina, że do podobnej dyslokacji rosyjskich wojsk doszło na wiosnę i ocenia, że "Moskwa testuje sytuację". - Z obu stron definiuje się czerwone linie: dla USA jest to niepodległość Ukrainy, Rosja stara się nie dopuścić do zbliżenia NATO z Ukrainą - dodaje.

di57tt3

"Le Monde" sformułował podobną opinię następująco: "Czerwoną linią nie jest Ukraina w NATO, ale NATO na Ukrainie".

We wrześniu w Waszyngtonie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski chciał dyskutować o szansach Ukrainy na wejście do NATO, ale USA nie mają zamiaru podejmować kroków w tej sprawie.

"Opcja jądrowa"?

"Le Monde", powołując się na ekonomistów, pisze, że "ostateczną formą sankcji" byłoby wyrzucenie Rosji z systemu wymiany informacji finansowych SWIFT (Society for Worldwide Interbank Financial Telecommunications).

di57tt3

Były specjalny wysłannik USA na Ukrainę Kurt Volker możliwość usunięcia Rosji z systemu SWIFT nazwał "opcją jądrową". W stolicach europejskich podchodzi się do takiego rozwiązania z dużą rezerwą, ponieważ zaszkodziłoby to także europejskim firmom – wyjaśnia "Le Monde".

Prof. Parmentier zwraca uwagę, że Rosja nie chce rozmawiać z Unią Europejską ani nawet z NATO, tylko z USA.

Ekspert uważa też, że Kreml aranżuje test, mający określić jak daleko gotowe są posunąć się Stany Zjednoczone, zastrzega jednak, że w tej "konfrontacji pomyłka w rachunku zawsze jest możliwa".

Ociepa: Gruzja w 2008 roku, Krym w 2014 roku. To, co się dzieje na granicy, to następna odsłona

Źródło: PAP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
di57tt3

Podziel się opinią

Share

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
di57tt3
di57tt3
Więcej tematów