Tajny nabór na studia

Uczelnia w trakcie rekrutacji zmieniła
zasady przyjęć na wieczorowe studia lekarskie, nie informując o
tym wszystkich kandydatów. Dzięki temu przyjęto troje dzieci
profesorów uczelni - pisze z Lublina "Gazeta Wyborcza".

Pan Adam jest lekarzem w jednej z lubelskich przychodni. Mój syn zdawał na medycynę na lubelską AM - opowiada. Na teście na 120 możliwych punktów otrzymał 44 pkt. To za mało, by dostać się na studia dzienne. Zaraz po ogłoszeniu wyników zaniosłem podanie syna o przyjęcie na płatne studia wieczorowe. Rodzina obiecała, że pomoże nam finansowo. Jednak w dziekanacie nie chcieli przyjąć podania. Usłyszałem, że aby dostać się na studia wieczorowe, trzeba mieć co najmniej 60 pkt. z egzaminu.

Takie zasady przyjęć uchwalił senat uczelni - nadal widnieją na jej stronie internetowej. W lipcu pan Adam był jeszcze w dziekanacie trzy razy. Pocztą pantoflową dowiedziałem się, że być może próg będzie obniżony i że przyjęto dokumenty syna jednego z profesorów uczelni, który miał mniej niż 60 pkt. Za każdym razem odprawiano mnie z kwitkiem.

W sierpniu lekarz dowiedział się od znajomych, że jednak próg obniżono i przyjęto osoby, które miały czterdzieści kilka punktów. Syn zaraz napisał odwołanie. Odpowiedziano mu, że już po rekrutacji - mówi pan Adam.

W podobnej sytuacji znalazło się przynajmniej kilkanaście osób, których uczelnia nie poinformowała o zmianie kryteriów przyjęć - dodaje matka innego z kandydatów (otrzymał ponad 50 pkt.).

Decyzję o obniżeniu progu punktowego na lipcowym posiedzeniu podjęli rektor AM prof. Maciej Latalski i komisja rekrutacyjna. Na wieczorowe studia dostało się ogółem 61 osób (zamiast planowanych 30), które napisały podanie o przyjęcie na studia. Jak ustaliła "Gazeta", na końcu listy przyjętych znaleźli się: syn profesora Krzysztofa Bara, kierownika Katedry i Kliniki Urologii AM (50 pkt. z egzaminu), syn prof. Anny Kwaśniewskiej z Katedry i Kliniki Położnictwa i Patologii Ciąży AM (46 pkt.) i syn prof. Romana Miturskiego, zmarłego w grudniu pracownika II Katedry i Kliniki Ginekologii AM (42 pkt.).

Dziekan Wydziału Lekarskiego AM prof. Marian Wielosz przyznaje, że akademia nie poinformowała publicznie o zmianie kryteriów przyjęć.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Trump blokuje układ. Baza kluczowa do ataku na Iran?
Trump blokuje układ. Baza kluczowa do ataku na Iran?
Europa nie zmęczy się wojną. Mocna deklaracja ministrów MSZ
Europa nie zmęczy się wojną. Mocna deklaracja ministrów MSZ
Orban i Fico "agentami Putina"? Ostry komentarz z Monachium
Orban i Fico "agentami Putina"? Ostry komentarz z Monachium
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu