rzeszów (strona 6 z 21)

Młodzi chcą szczepić się na COVID-19. "Szczepionki powinny być wykorzystane"
WIDEO

Młodzi chcą szczepić się na COVID-19. "Szczepionki powinny być wykorzystane"

Do Centrum Medycznego "Medyk" w Rzeszowie wciąż przychodzi wiele młodych osób niezarejestrowanych na szczepienie przeciw COVID-19 z nadzieją na wcześniejsze otrzymanie pierwszej dawki - np. w sytuacji, gdyby osoba zapisana na przyjęcie preparatu nie pojawiła się i nie zgłosiłby się nikt z listy rezerwowej. W ostatnich dniach całą Polskę obiegły zdjęcia ogromnych kolejek sprzed rzeszowskiego "Medyka". Placówka postanowiła wykorzystać dawki, które mogłyby się zmarnować w wyniku czego zaszczepiono wiele młodszych osób, nawet w wieku 30 lat. Dziś już niektórzy zostali odesłani z kwitkiem. - Jestem w 8. miesiącu ciąży i chciałam się zapytać, czy jak zostaną szczepionki, to czy zostanę wieczorem zaszczepiona. Żeby się nie zmarnowały, bo to jest chyba najważniejsze - mówiła reporterowi Wirtualnej Polski jedna z mieszkanek Rzeszowa, która pojawiła się we wtorek w centrum. Jak relacjonowała, nie udało jej się jednak zakwalifikować na szczepienie. - Niestety przez tę nagonkę na Rzeszów są bardzo pilnowani. Pani powiedziała, że pewnie lepiej wylać tę szczepionkę niż gdyby ktoś się zaszczepił - dodała. - Szczepionki powinny być wykorzystane, nie możemy tego marnować - podkreślała kolejna Rzeszowianka. Zaznaczyła, że jej zdaniem prezes Medyka podjął słuszną decyzję o udostępnianiu preparatów dla osób młodszych. - Myślę, że lepiej zaszczepić tych, którzy chcą niż tych, którzy się nie stawili - oceniła.
Szczepienie na COVID prosto z ulicy. Szef przychodni z Rzeszowa wyjaśnił
WIDEO

Szczepienie na COVID prosto z ulicy. Szef przychodni z Rzeszowa wyjaśnił

- Słychać głosy, że można po prostu tutaj przyjść i zaszczepić się z ulicy. Były takie przypadki czy nie? Jak to się stało, że 20- i 30-latkowie, którzy nie są medykami ani mundurowymi, są zaszczepieni? - dopytywał w rzeszowskiej przychodni reporter WP Klaudiusz Michalec. - To są promile. Na 100 tysięcy szczepień, które wykonaliśmy, mogło się tak zdarzyć - odpowiedział Stanisław Mazur, prezes lokalnego Centrum Medycznego "Medyk". - A z czego ten błąd wynikał? - drążył dziennikarz. - Wydaje mi się, że to nie był błąd. Byli tacy młodzi z widoczną niepełnosprawnością, niewidomi lub z zespołem Downa. Tak, wszystkich wpuszczałem i będę wpuszczał - przekazał prezes Mazur. Reporter WP przytoczył historię 50-letniej kobiety, która bez niepełnosprawności również została zaszczepiona w rzeszowskim punkcie. - Wszystkie szczepionki, które były rozmrożone pod koniec dnia zostały wykorzystane - przyznał Mazur. Według lekarza opisywane historie to "margines", a media zachowują się "tendencyjnie". Szef przychodni pytany był także o badania kliniczne nad szczepionką J&J. Preparat tej firmy ma wkrótce trafić do ośrodka. - Nie muszę się z tego tłumaczyć, bo nie ma to nic wspólnego z polityką ani z Narodowym Programem Szczepień. W dodatku mam podpisaną umowę o zachowaniu poufności - przyznał w rozmowie lekarz.
Marek Mikołajczyk Marek Mikołajczyk
Kto może zaszczepić się w Rzeszowie? Koordynatorka z CM "Medyk" odpowiada
WIDEO

Kto może zaszczepić się w Rzeszowie? Koordynatorka z CM "Medyk" odpowiada

Główna koordynator szczepień Centrum Medycznego "Medyk" w Rzeszowie, które prowadzi szczepienia dla wszystkich chętnych, opowiedziała w rozmowie z WP, jak w ostatnich dniach funkcjonowała placówka o której jest głośno w całej Polsce. Według Joanny Dobrzańskiej, rzeszowskie Centrum szczepi ok 4 tys. osób dziennie. - To jest standard przepustowości tego punktu szczepień, który mamy zaplanowany i wdrożony do działania - powiedziała. Według niej, punkt działa "bardzo sprawnie". - Staramy się pozyskać jak największą ilość pacjentów z uwagi na przepustowość tego punktu. Ona jest wysoka. W planie mamy utworzenie kolejnych dwunastu takich punktów masowych szczepień na terenie całego województwa podkarpackiego. Myślę, że z końcem tego tygodnia będą otwierane pierwsze tego typu punkty w innych miejscowościach - dodała Dobrzańska. Według niej, każdy "z dnia na dzień" może zapisać się na szczepienie w rzeszowskim Centrum. - Mamy udostępnione miejsca w rejestracji, które są wolne. Tych wolnych miejsc na ten tydzień mamy ok 9,5 tys. zaznaczyła. Dopytywana, czy można też przyjść do punktu "na koniec dnia" licząc, że uda się zaszczepić, Dorzańska stwierdziła, że osób, które tak robią, jest coraz więcej. - Rzeczywiście na koniec dnia zbierają się duże grupy populacji. Jeśli zostają nam jakiekolwiek dawki wieczorem, decydujemy się na nieutylizowanie tych dawek tylko wszczepienie populacji - dodała. Zastrzegła jednak, że z tej grupy w pierwszej kolejności szczepione są najstarsze osoby. Jej zdaniem każdego dnia zostaje "od kilku do kilkunastu" dawek szczepionki.
Maciej Zubel Maciej Zubel