57-letni Fritz Leibacher usiłował od trzech lat doprowadzić do aresztowania kierowcy autobusu, którego oskarżał o prowadzenie w stanie nietrzeźwym. Wielokrotnie składał przeciw niemu pozwy do sądu, ale za każdym razem były one oddalane z braku dowodów.
W czwartek Leibacher wtargnął do gmachu parlamentu kantonalnego, ostrzelał obecnych, a następnie popełnił samobójstwo. W liście pożegnalnym wyrażał pretensję do parlamentarzystów, że nie chcieli rozpatrzyć jego sprawy. (aka)