WP

Szkoły masowo zgłaszają gotowość do protestu. Powstała interaktywna mapa

Już 1700 szkół zgłosiło gotowość do udziału w ogólnopolskim strajku nauczycieli. To dane pochodzące z interaktywnej mapy, którą tworzy Koalicja "NIE dla chaosu w szkole" przy współpracy z grupą "My, nauczyciele". - Zgłoszeń wciąż przybywa - mówi Wirtualnej Polsce Joanna Trojanowska, która jako jedna z kilku osób zbiera je i nanosi na mapę.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Interaktywna mapa placówek oświatowych, które po referendum zgłosiły gotowość do strajku.
Interaktywna mapa placówek oświatowych, które po referendum zgłosiły gotowość do strajku. (google maps)
WP

Protest nauczycieli zaplanowano na 8 kwietnia. Zanim do tego dojdzie, w szkołach w całej Polsce przeprowadzone zostaną referenda strajkowe. Osoby zatrudnione odpowiadają w nim na jedno pytanie: "Czy wobec niespełnienia żądania dotyczącego podniesienia wynagrodzeń zasadniczych nauczycieli, wychowawców, innych pracowników pedagogicznych i pracowników niebędących nauczycielami o 1000 zł z wyrównaniem od 1 stycznia 2019 jesteś za przeprowadzeniem strajku począwszy od 8 kwietnia?".

Koalicja "NIE dla chaosu w szkole" postanowiła stworzyć interaktywną mapę placówek, które są już po referendum strajkowym. I w których jego wynik jest pozytywny. Zgłoszenia od szkół zaczęli zbierać 16 marca, a więc zaledwie dwa dni temu.

1200 szkół

- Reakcja była natychmiastowa - mówi Wirtualnej Polsce Joanna Trojanowska, przedstawicielka Koalicji. - Od tego czasu 1700 szkół poinformowało nas, że są już po referendum i przystąpią do strajku nauczycieli. Te informacje cały czas napływają. Z godziny na godzinę spływają dziesiątki kolejnych zgłoszeń. Trzeba też podkreślić, że jeszcze nie we wszystkich placówkach odbyło się referendum - dodaje kobieta.

WP

Najmniej placówek zgłosiło się ze ściany wschodniej. Najwięcej zgłoszeń wpłynęło z Gdańska. Duża mobilizacja jest w Bydgoszczy, Bytomiu, Gdyni, Gorzowie Wielkopolskim, Łodzi, Poznaniu, Szczecinie, Warszawie i Wrocławiu. - Z naprawdę małych miejscowości mamy zgłoszenia 2-3 placówek, zapewne wszystkich, które w nich funkcjonują - przyznaje Joanna Trojanowska.

Trojanowska pracuje w oświacie od 30 lat. - Było lepiej, gorzej, ale narzekanie na zarobki było zawsze. Kiedy zafundowano nam różne atrakcje w postaci reformy i jej negatywnych skutków to był wyzwalacz. On pokazał ludziom, że nikt się z naszym zdaniem nie liczy i nikt nie bierze pod uwagę tego, co my mówimy. Frustracja narastała. Te komentarze o 500+ od ministra Szczerskiego, manipulacje minister Zalewskiej, to wszystko zaowocowało tym, że determinacja jest olbrzymia - wyjaśnia. I dodaje: - Walczymy nie tylko o płace, ale przede wszystkim o godność zawodu i lepszą szkołę.

"Mamy w ręku potężny oręż jakim jest promocja uczniów"

- Strajk to nie wszystko. Mamy w ręku potężny oręż jakim jest promocja uczniów. Jeśli go wykorzystamy, to edukacji grozi kompletny kataklizm - powiedział w rozmowie z Radiem ZET lider Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. Jego słowa oznaczały ni mniej, ni więcej niż tylko groźbę zablokowania całego procesu promowania uczniów do kolejnych klas oraz formalnego zatwierdzania faktu ukończenia edukacji na każdym z etapów od szkoły podstawowej do szkoły średniej.

WP

"Groźba ZNP utrudnienia promocji dla wszystkich uczniów, których jest w Polsce 4,5 miliona oraz próba paraliżu systemu polskiej oświaty, jest działaniem wyjątkowo nieodpowiedzialnym, dla którego nie ma usprawiedliwienia. Czas egzaminów i zakończenia zajęć oraz promocja uczniów to najistotniejsze momenty w życiu szkoły. Zaznaczamy, że najważniejsze jest dobro uczniów i ich prawo do nauki. Z wielkim niepokojem i niedowierzaniem zauważamy, że dla liderów ZNP nie ma to jednak żadnego znaczenia" - stwierdziła w przesłanym money.pl oświadczeniu rzecznik MEN Anna Ostrowska.

Jak mówi Trojanowska, w napływających zgłoszeniach 80 proc. to szkoły podstawowe. W których w tym roku ósmoklasiści po raz pierwszy będą pisać egzamin.

- Pani minister Anna Zalewska powiedziała, że jest spokojna o egzaminy, bo z jej danych, które nie wiadomo skąd bierze, wynika, że tylko 20 proc. placówek, w których odbywają się egzaminy - czyli szkół podstawowych i liceów - będzie brało udział w strajku. Reszta jej zdaniem to przedszkola. Minister mija się całkowicie z prawdą. Nasza mapa pokazuje, że jest zupełnie inaczej - podsumowuje Trojanowska.

Referenda strajkowe w szkołach będą prowadzone do 25 marca. Jeśli ZNP otrzyma wyniki referendum z ponad połowy placówek, do których pytanie zostało wysłane, i ponad połowa osób głosujących w tych placówkach opowie się za rozpoczęciem strajku, to ten zacznie się w tych miejscach 8 kwietnia.

Zobacz też:

WP

Jest oświadczenie szefa ZNP. "Strajk efektem lekceważenia"

MEN odpowiada na groźby ZNP. "Wyjątkowo nieodpowiedzialne"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP