"System kastowy Morawieckiego”. Komarewicz o miliardach dla spółki Poncyljusza i buncie w Polsce 2050
Gościem Michała Wróblewskiego w programie "Tłit” Wirtualnej Polski był Rafał Komarewicz, poseł Polski 2050 i przewodniczący sejmowej Komisji Gospodarki i Rozwoju. W rozmowie polityk ocenił pierwsze weta prezydenta Karola Nawrockiego, uderzył w politykę podatkową Mateusza Morawieckiego oraz przyznał, że w jego własnej partii trwa głęboki proces redefinicji władzy. Komarewicz nie krył również zaskoczenia doniesieniami o ogromnych środkach płynących do spółki zarządzanej przez Pawła Poncyljusza.
Najważniejsze tematy rozmowy:
- Weta prezydenta Nawrockiego: Poseł krytykuje zablokowanie ustawy o kryptowalutach, nazywając to "kosmicznym opóźnieniem" dla polskiej gospodarki.
- Afera "Polskiej Amunicji": Komarewicz wyraził zdziwienie miliardowymi kontraktami dla spółki Pawła Poncyljusza, porównując sytuację do przypadku Gerharda Schroedera.
- Podatkowy "system kastowy": Szef komisji gospodarki oskarżył Mateusza Morawieckiego o dociążenie klasy średniej na rzecz najbogatszych ryczałtowców.
- Rozłam w Polsce 2050: Poseł ujawnił, że nie głosował na Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz i domaga się zmian we władzach klubu parlamentarnego.
Prezydenckie weta i "kosmiczne opóźnienia"
Rozmowa rozpoczęła się od tematu ośmiu ustaw podpisanych przez prezydenta Karola Nawrockiego oraz dwóch zawetowanych – o języku śląskim i kryptowalutach. Rafał Komarewicz szczególnie krytycznie odniósł się do blokady przepisów o cyfrowych aktywach. – Jeżeli pan prezydent ma wątpliwości, to powinien dać swój projekt ustawy. To jest rynek, który się bardzo szybko rozwija, a opóźnienia rzędu kilku miesięcy to są kosmiczne opóźnienia – argumentował poseł.
Zdaniem gościa programu, brak zrozumienia dla nowych technologii może hamować rozwój kraju. – Kryptowaluty i blockchain to technologie, których osoby w pewnym wieku myślę, że nie do końca rozumieją, ale ludzie młodzi widzą w tym przyszłość – zauważył, apelując do głowy państwa o merytoryczną dyskusję zamiast politycznych blokad.
Kontrowersje wokół programu Safe i miliardy dla Poncyljusza
Wątek gospodarczy płynnie przeszedł w stronę bezpieczeństwa i unijnego programu Safe. Komarewicz wspiera inicjatywę, podkreślając, że 80 proc. środków ma pozostać w Polsce, ale zaznaczył, że kluczowa jest transparentność. Odniósł się przy tym do doniesień Wirtualnej Polski o spółce Polska Amunicja, którą kieruje były polityk PO, Paweł Poncyljusz.
– Nie słyszałem wcześniej o tej spółce, ale to powinno być prześwietlone. Nie jestem zwolennikiem tego, że politycy, którzy odeszli, stają na czele spółek, a potem idą za tym miliardy. To nie wygląda dobrze – ocenił poseł. Dodał również mocne porównanie: – To wygląda tak samo, jak gdy pan Schroeder był kanclerzem, a potem okazało się, że jest szefem rady nadzorczej Nord Stream. To nie jest dobry kierunek.
Starcie o podatki: "Morawiecki stworzył system kastowy"
Jednym z najmocniejszych punktów wywiadu była riposta pod adresem Mateusza Morawieckiego. Komarewicz skomentował ostatnie wypowiedzi byłego premiera o sprawiedliwości podatkowej w sposób bezpardonowy. – Wprowadził system kastowy, gdzie klasa średnia finansuje przywileje najbogatszych – stwierdził poseł, przypominając swoje słowa z mediów społecznościowych.
Polityk Polski 2050 przytoczył dane: – Dwa miliony osób na drugim progu podatkowym odprowadza 56 miliardów złotych, a dwa miliony ryczałtowców tylko 26 miliardów. To pokazuje, jaki to jest system. Według Komarewicza "inżynieria podatkowa" PiS uderzyła w uczciwie pracujących na etatach. – To nie jest wyrównywanie szans, to pakiet dla najbogatszych – ostrzegał.
Wrzenie w Polsce 2050 i przyszłość Krakowa
Wewnątrzpartyjna sytuacja w ugrupowaniu Szymona Hołowni staje się coraz bardziej napięta. Komarewicz otwarcie przyznał, że w wyborach na przewodniczącą partii nie poparł Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. – Nie głosowałem na nią. Uważam, że Paulina Hennig-Kloska ma większe umiejętności porozumiewania się z ludźmi – wyznał.
Poseł potwierdził również istnienie listu grupy parlamentarzystów domagających się odwołania szefa klubu, Pawła Ślizga. – W małej partii każdy jest potrzebny, każda szabla jest ważna. Musimy się zastanowić, czy chcemy partnerskich kontaktów, czy stłamszenia drugiej strony – mówił o podziale 55 do 45 we władzach partii.
Na koniec polityk odniósł się do sytuacji w Krakowie i zbieranych podpisów pod referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Choć sam wniosku nie podpisał, stwierdził dyplomatycznie, że "decyzje personalne prezydenta wymagają weryfikacji i korekt", co może sugerować dystans do obecnego sposobu zarządzania miastem przez przedstawiciela KO.
Zobacz, o czym jeszcze rozmawialiśmy:
Dlaczego certyfikacja polskich dronów trwa aż dwa lata? Komarewicz o biurokratycznych barierach, które paraliżują innowacyjne firmy zbrojeniowe.
Plaga studiów MBA w spółkach Skarbu Państwa. Jak Ministerstwo Aktywów Państwowych zamierza "ucywilizować" nadzór właścicielski i skończyć z "kolekcjonowaniem dyplomów".
Czy Polska 2050 przetrwa do wyborów? Kulisy sporu o regulamin klubu i "zabetonowanie" partii przez obecne kierownictwo.
Dlaczego Szymon Hołownia przestał być liderem formacji? Poseł ocenia decyzję marszałka Sejmu o wycofaniu się z bieżącego zarządzania partią.
Miszalski kontra krakowianie. Czy "złość mieszkańców" na prezydenta Krakowa to zapowiedź większych zmian politycznych w samorządach?
Powyższy tekst to jedynie skrót rozmowy – obejrzyj nagranie, by poznać pełny kontekst i wszystkie argumenty gościa.