Trwa ładowanie...

Spowodował kolizję i uciekł. Auto należało do działaczki PO. Kto siedział za kierownicą?

Niejasne okoliczności kolizji na zakopiance. Kierowca audi, które wjechało w inny samochód, zniknął, a na miejscu pojawił się inny mężczyzna, który twierdził, że to on prowadził auto. Jak udało nam się nieoficjalnie potwierdzić, samochód należał do przewodniczącej Platformy Obywatelskiej w powiecie myślenickim - Ewy Wincenciak-Walas, a w momencie kolizji za kierownicą miał siedzieć jej mąż. Mężczyzna zgłosił się na policję, ale dopiero po 17 godzinach.

Na zdjęciu Ewa Wincenciak-Walas i Donald Tusk w MyślenicachNa zdjęciu Ewa Wincenciak-Walas i Donald Tusk w MyślenicachŹródło: East News
d1gwjz5
d1gwjz5

O sprawie zrobiło się głośno za sprawą twitterowego wpisu, który publikujemy poniżej.

Kierowca zniknął z miejsca kolizji

Policja w rozmowie z Wirtualną Polską potwierdza, że całe zdarzenie miało miejsce 8 września około godziny 22.30 na trasie S7. Jak podaje rzecznik myślenickiej komendy, audi jadące w kierunku Krakowa na prostym odcinku drogi najechało na tył opla, który poruszał się prawym pasem ruchu.

- W następstwie zderzenia, kierujący oplem stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w barierę energochłonną. Kierujący audi zatrzymał się, wyszedł z pojazdu i pieszo oddalił się z miejsca zdarzenia. Audi zostało również poważnie uszkodzone i dalsza jazda nim nie była możliwa - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską mł. asp. Dawid Wietrzyk z policji w Myślenicach.

d1gwjz5

Na miejscu pojawił się patrol, który zbadał trzeźwość kierowcy opla. Alkomat wskazał 0,00.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz też: Groźny wypadek w Łukowie. Kamera nagrała moment potrącenia rowerzystki na pasach

Po 17 godzinach przyszedł na komendę

- Kiedy policjanci pracowali na miejscu kolizji, przyjechała tam mieszkanka Myślenic, która oświadczyła, że jest właścicielką audi, natomiast kierującym pojazdem był przybyły z nią mężczyzna - mieszkaniec Myślenic. Potencjalny sprawca kolizji został rozpytany przez policjantów. Nie potrafił jednak opisać szczegółów zdarzenia drogowego. Po chwili przyznał się, że to nie on kierował pojazdem, a kobieta, która przywiozła go na miejsce, skłoniła go do tego, aby "podstawił się" za faktycznego kierowcę - tłumaczy Wietrzyk.

d1gwjz5

Policjanci przeszukali rejon kolizji i sprawdzili miejsce zamieszkania podejrzewanego o prowadzenie audi mężczyznę. Nie udało się go odnaleźć. Mąż Wincenciak-Walas zgłosił się na policję dopiero po 17 godzinach od zdarzenia. Przyszedł w obecności adwokata.

- Postępowanie w tej sprawie prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Myślenicach. Trwają przesłuchania świadków i weryfikacja okoliczności zdarzenia. Sprawa jest rozwojowa - podsumowuje rzecznik policji z Myślenic.

Odmówili komentarza

Próbowaliśmy kilkukrotnie skontaktować się zarówno z Ewą Wincenciak-Walas, jak Aleksandrem Miszalskim, szefem okręgu małopolskiej Platformy Obywatelskiej.

d1gwjz5

Wincenciak-Walas w rozmowie z Wirtualną Polską odmówiła komentarza. W mediach społecznościowych pojawiło się jej oświadczenie. Polityczka PO uważa, że przedstawiane powyżej i zweryfikowane informacje, nie są prawdziwe.

Miszalski z kolei nie znalazł czasu na wyjaśnienie sprawy.

Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, nikt nie ma do tej pory postawionych zarzutów. Trwają czynności w sprawie.

d1gwjz5

Mateusz Dolak, dziennikarz Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d1gwjz5
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1gwjz5
Więcej tematów