Śnieg sparaliżował Warszawę - kto kogo zaskoczył?
Pogoda w środę nie była zaskoczeniem dla warszawskich służb oczyszczania miasta. Mimo to, intensywne opady śniegu sparaliżowały na kilka godzin stołeczne ulice.
07.01.2010 | aktual.: 07.01.2010 15:03
Wczorajsze, silne opady śniegu spowolniły ruch na stołecznych ulicach. Czas poruszania się po mieście dla wielu kierowców wydłużył się dwukrotnie. - Ponad 80 linii autobusowych miało opóźnienia przekraczające pół godziny, w niektórych wypadkach nawet więcej - informuje Igor Krajnow, rzecznik ZTM.
Iwona Fryczyńska, rzecznik Zarządu Oczyszczania Miasta, mówi, że o silnej chmurze opadowej zbliżającej się nad Warszawę, służby ZOM, dowiedziały się już we wtorek. Poinformowały o tym firmy wykonawcze.
- Byliśmy w stanie pełnej gotowości. Od godz. 13.30 rozpoczęto zimowe oczyszczanie ulic. W związku z narastającą intensywnością opadu od godz.16.15 podjęto działania na mostach, wiaduktach oraz niebezpiecznych odcinkach tras - wyjaśnia Joanna Mroczek, rzecznik MPO
W sumie na stołeczne ulice wyjechało 170 solarek, które sypały chlorkiem sodu i chlorkiem wapnia w ilości 30 gram na metr kwadratowy.
- Mieliśmy na jezdniach bardzo grubą warstwę pośniegowego błota, ale udało się osiągnąć bardzo ważną rzecz, mianowicie padający śnieg nie przymarzł do nawierzchni jezdni. Nie było zlodowacenia, mieliśmy tylko miałką breję - mówi Iwona Fryczyńska.
Aby usunąć nagromadzone błoto pośniegowe 308 pługów wyjechało o godz. 19.45 na ulice. Wszystkie drogi, po których kursują autobusy komunikacji miejskiej, około północy były już przejezdne.
Odśnieżanie ulic kosztowało miasto ok. cztery miliony złotych.
Więcej o prognozach pogody w serwisie pogoda.wp.pl.
A jak Wam przypadło do gustu poruszanie się po zaśnieżonych ulicach Warszawy?