Trwa ładowanie...

Śmierć turystów w Egipcie. Stracili życie w hotelowym pokoju

Przed brytyjskim sądem w Blackburn trwa sprawa dotycząca śmierci małżeństwa podczas egipskich wakacji. Para zmarła niewielkim odstępie czasu w pokoju hotelu Steigenberger Aqua Magic w Hurghadzie nad Morzem Czerwonym. Przyczyną zgonu było zatrucie.

Tajemnicza śmierć pary Brytyjczyków w egipskiej HurgadzieTajemnicza śmierć pary Brytyjczyków w egipskiej HurgadzieŹródło: Facebook
d47stow
d47stow

Dochodzenie ujawnia, że John Cooper (69 l.) i jego żona Susan (63 l.) zmarli w krótkim odstępie czasu, po podobnych niedomaganiach. Objawy, które zakończyły się zgonem, wystąpiły gwałtownie.

Śledczy ustalili, że w pokoju hotelowym, w którym przebywało małżeństwo Brytyjczyków, kilka godzin wcześniej przeprowadzona została dezynsekcja. Służby sanitarne użyły preparatów do fumigacji pomieszczeń w związku z obecnością pluskiew.

Jak relacjonuje "Guardian", o tragicznym zdarzeniu z sierpnia 2018 roku opowiedzieli przed sądem świadkowie. Zeznawał między innymi niemiecki turysta, który mieszkał w pokoju obok zmarłych Cooperów, zanim doszło do wypadku. Zrelacjonował on, że osobiście zgłosił w recepcji plagę pluskiew w swoim apartamencie. Natychmiast został przeniesiony, a do działania przystąpiły fachowe siły.

d47stow

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Młodzi wandale nie przewidzieli jednego. Skandaliczne zachowanie w oku kamery

Już w porze lunchu w pomieszczeniu użyto pestycydu zwanego Lambda. Cooperowie zachorowali we wczesnych godzinach porannych i zmarli następnego dnia.

Co szczególne, wraz z dziadkami w tym samym pokoju przebywała wnuczka Molly. Dwunastolatka, która spędzała wakacje z parą, spała na osobnym łóżku. Wieczorem dziewczynka narzekała na "drożdżowy zapach" panujący w pomieszczeniu. W nocy obudziła się i skarżyła się na złe samopoczucie. Dziadek zadzwonił do córki, która nocowała w pokoju na innym piętrze, i zaprowadził wnuczkę do jej mamy

d47stow

Tragedia pary Brytyjczyków w Egipcie

Następnego dnia rano Cooperowie nie pojawili się już na śniadaniu w hotelowej restauracji. Córka poszła do nich i odkryła, że oboje są poważnie chorzy. Wymiotowali i nie byli w stanie ustać na nogach.

Natychmiast wezwano zatrudnionych przez placówkę lekarzy, ale mężczyzna zaczął mieć trudności z oddychaniem i mimo podjętej próby resuscytacji krążeniowo-oddechowej zmarł. Jego żonę zabrano do hotelowej kliniki, gdzie kobieta nie odzyskała przytomności. Lekarze o godz. 16 stwierdzili zgon.

d47stow

Sprawa nadal jest tajemnicza. Sekcja zwłok przeprowadzona w Egipcie wykazała, że śmierć pary była powiązana z bakterią E. Coli, ale kolejna, już w Wielkiej Brytanii, nie dała jednoznacznego wyniku. Biegli wykluczyli jednak, by zgon nastąpił na skutek promieniowania, przyczyn naturalnych, zatrucia tlenkiem węgla lub zatrucia pokarmowego.

Sąd w Blackburn będzie przesłuchiwał związane ze sprawą osoby także w najbliższych dniach. Przed brytyjskim wymiarem sprawiedliwości zeznawać będą biegli medycyny sądowej. Stawić się mają także przedstawiciele prawni hotelu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d47stow
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d47stow
Więcej tematów