WP

Śmierć na izbie przyjęć w Sosnowcu. Dyrektor zabiera głos

Dyrektor Sosnowieckiego Szpitala Miejskiego zabrał głos ws. śmierci pacjenta w tamtejszej izbie przyjęć. 39-latek z obrzękiem nogi spędził niemal 12 godzin w przychodni, zanim zmarł. Szef placówki przekonuje, że pacjent nie był pozostawiony sam sobie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
39-latek zmarł na izbie przyjęć szpitala w Sosnowcu po 12-godzinnych męczarniach
39-latek zmarł na izbie przyjęć szpitala w Sosnowcu po 12-godzinnych męczarniach (East News)
WP

Dariusz Skłodowski, prezes zarządu szpitala w Sosnowcu, opublikował wpis, w którym odnosi się od tragicznej sytuacji sprzed tygodnia. Na izbie przyjęć zarządzanej przez niego placówki zmarł 39-letni pacjent z obrzękiem nogi. Rodzina mężczyzny w dramatycznym wpisie na Facebooku opisała, jak konał, czekając na pomoc.

Szef szpitala przyznał, że nie ma żadnego usprawiedliwienia dla wspomnianej sytuacji i przekazał rodzinie pacjenta szczere wyrazy współczucia i żalu. Podkreślił jednak, że w mediach pojawia się wiele nieprawdziwych informacji związanych z tragedią, które chciałby zdementować.

WP

Badano go 10 razy

W facebookowym wpisie Skłodowski ujawnia, jak lekarze zajmowali się zmarłym pacjentem. Okazuje się, że pomiędzy jego rejestracją w izbie przyjęć o godzinie 10:33 i śmiercią niespełna 12 godzin później, mężczyznę badano 10 razy.

Aż pięć razy - w tym cztery w ciągu pierwszych czterech godzin - zlecano diagnostykę obrazową. Po godzinie 15 trzykrotnie zlecano badania laboratoryjne i kilkukrotnie konsultację lekarską. Wszystko na nic - pacjent konał w poczekalni, z jego rany sączył się płyn, a o godzinie 22:05 zmarł.

WP

Lekarz zawieszony

Szef placówki zapewnia, że wyjaśnienie tej tragedii jest jego priorytetem. Zapowiedział też wyciągnięcie wniosków oraz konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych. Kontrolę w związku z wypadkiem rozpoczęło w szpitalu Biuro Rzecznika Praw Pacjenta. Władze czekają też na raport komisji ds. zdarzeń niepożądanych, na której raport czekamy.

Zobacz także: 59-latek zgłosił się do szpitala z problemem z nosem. Zaskakujący powód

WP

"Do czasu pełnego wyjaśnienia sprawy - lekarz prowadzący tego pacjenta nie pełni swoich obowiązków" - czytamy. Sprawą zajęła się też Prokuratura Okręgowa w Katowicach. Skłodowski zapewnia, że o wszelkich ustaleniach będzie na biężąco informował. Prosi też każdego, kto coś wie o tej sprawie, o kontakt z dyrekcją szpitala.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP