Katowice. Biegli, biegli, biegli…i nagle koniec. Maraton został przerwany
Pierwotnie miał się odbyć pod koniec maja. Jednak chwilę przed planowanym terminem organizatorzy poinformowali, że ze względu na panujące obostrzenia zawody muszą zostać przełożone. Nikt jednak nie spodziewał się takiego finału.
21.06.2021 11:05
Ponad tysiąc biegaczy stanęło w sobotni wieczór na starcie trzeciej edycji Wizz Air Katowice Half Marathonu. Do pokonania mieli trasę wiodącą przez Katowice. Począwszy od Spodka, przez al. Roździeńskiego, Lotnisko Muchowiec, Dolinę Trzech Stawów, kończąc na katowickim rondzie. O godz. 20 półmaraton rozpoczęła pierwsza grupa biegaczy. Uczestnicy, ze względu na obostrzenia covidowe, podzieleni zostali na 250-osobowe grupy.
I ruszyli. Biegli, biegli, biegli…i gdy zaczęli się rozpędzać, nagle musieli się zatrzymać. Na trzecim kilometrze zostali zatrzymani przez policję. Wśród biegaczy zapanowała konsternacja. Nikt nie wiedział, o co chodzi. Przed godz. 21 usłyszeli głos spikera z głosników, który oznajmił że decyzją naczelnika wydziału ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Katowicach zawody zostały odwołane. Przyczyną miała być źle zabezpieczona trasa.
Na twarzach uczestników widoczne było rozczarowanie. Wielu z nich przybyło na Śląsk z daleka, długo przygotowywali się do biegu. Nie przypuszczali, że jego organizator mógłby zapomnieć o podstawowych zasadach.
Jak podaje policja, nieodpowiednie zabezpieczenie trasy na pewnych odcinkach stwarzało realne zagrożenie dla zdrowia i życia biegaczy i innych uczestników ruchu. Mundurowi wyjaśniają, że zabrakło tam odpowiednich taśm lub barierek, które oddzielałyby trasę biegu od ruchu drogowego. Nikt też nie pilnował tego miejsca.
Po godz. 21 na profilu organizatora półmaratonu pojawił się komunikat, że sytuacja powinna wrócić do normy po godz. 22 i każdy, kto chce dokończyć bieg, będzie mógł to zrobić do godz. 1 w nocy. Policja jednak nie potwierdziła tych informacji. Żadne rozmowy z organizatorami na ten temat nie zostały przeprowadzone.