Parlamentarzyści, którzy nie startują lub nie dostaną się do sejmu czy senatu w tych wyborach, dostaną odprawy. Ich wysokość to trzy pensje. Po 30 tysięcy złotych dostaną też najwięksi skandaliści mijającej kadencji.
Jeden z nich to były wiceminister zdrowia w rządzie PO Krzysztof Grzegorek. Głośno było, gdy leżał na korytarzu w sejmowym hotelu. Mimo, że początkowo przyznał się do picia alkoholu, potem stwierdził, że z pewnością dostał pigułę gwałtu.
Inny to Zbigniew Chlebowski. W sejmie VI kadencji stanął na czele klubu parlamentarnego PO. 1 października 2009 został zawieszony w pełnieniu funkcji przewodniczącego klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej po opublikowaniu stenogramów jego rozmów z biznesmenami z branży hazardowej[1]. Odwołano go z tej funkcji 9 października tego samego roku. 26 października 2009 zawiesił swoje członkostwo w klubie i partii. 28 października 2009 został posłem niezrzeszonym.