WAŻNE
TERAZ

Idzie uderzenie w Glapińskiego? Oto plan ukarania go za SAFE 0 proc.

Sędzia z Olsztyna ma przeczytać 320 tys. stron akt. Jeśli da radę, ustanowi światowy rekord

Pojawiły się wątpliwości, czy ogarnięcie tak dużej sprawy mieści się możliwościach ludzkiego umysłu, ale sąd w Olsztynie poinformował, iż rozpozna sprawę. Chodzi o grupę osób oskarżonych m.in. o urządzanie nielegalnych gier hazardowych. Akta liczą 320 tys. stron i sędzia właśnie zaczął je czytać. Kiedy skończy? Nikt nie ma odwagi odpowiedzieć.

Sędzia Olgierd Dąbrowski-Żegalski z Sądu Okręgowe w OlsztynieSędzia Olgierd Dąbrowski-Żegalski z Sądu Okręgowe w Olsztynie
Źródło zdjęć: © East News | Wojciech Stróżyk
Tomasz Molga
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Rzymski uczony i mnich Kasjodor po upadku Cesarstwa uratował dorobek antyku, organizując przepisywanie i porządkowanie tysięcy stron dzieł filozoficznych, prawniczych i historycznych. Zajęło mu to lata. Amerykański sędzia John Sirica zasłynął przebrnięciem przez góry dokumentów, stenogramów i nagrań, analizował wersje świadków, aż doprowadził do przełomu w aferze Watergate.

Teraz do historii może przejść sędzia z Olsztyna Olgierd Dąbrowski-Żegalski, który został wylosowany do osądzenia nowej afery hazardowej. Jak poinformował Sąd Okręgowy w Olsztynie, początek postępowania wiąże się z zapoznaniem z treścią akt liczących 320 tys. stron w 1600 tomach.

Czy jeden sędzia jest w stanie poprowadzić tak obszerną sprawę? - To jest możliwe, tylko trudne - odparł w rozmowie z WP sędzia Adam Barczak, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie. - Sędzie został wylosowany. Widział te akta, wiem, że aby pokazać ogrom materiału nagrał krótkie wideo, które zamierzamy opublikować na Facebooku - dodał sędzia Barczak.

W naszym zawodzie bywa tak, że jesteśmy konfrontowani z materiałem, który stanowi wynik pracy bardzo wielu osób, które prowadziły te czynności przez bardzo długi czas. Następnie oczekuje się, że magicznym zrządzeniem losu w przyszłym miesiącu ruszy proces i jeden człowiek, który ma szczęście otrzymać taką sprawę, to ją umysłowo ogarnie, przygotuje się, przeczyta... Zrobi to wszystko razem z innymi obowiązkami - podsumował rzecznik sądu.

- W związku z tym sprawa, która trafiając do sądu ma - podkreślmy to - 1600 tomów akt, dotyczy 22 oskarżonych, którym prokuratura postawiła 60 tysięcy zarzutów - przede wszystkim stawia fundamentalne pytanie o zdolność polskiego wymiaru sprawiedliwości do spełnienia standardu rzetelnego procesu. Każdy ma prawo do rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie. Polska przegrywała niejednokrotnie w Strasburgu z powodu przewlekłości postępowań sądowych - mówi WP Jolanta Turczynowicz Kieryłło.

Jednym ze sposobów jakie przewiduje polskie prawo na rozwiązanie tego problemu jest możliwość rozszerzenia składu sądu. - Skład trzyosobowy pozwala na podział pracy, merytoryczną dyskusję, zmniejszającą ryzyko błędu, oraz przyspiesza rozpoznanie poprzez współpracę zamiast sekwencyjnego oczekiwania - dodaje adwokat.

Potężna afera hazardowa. Jeden sędzia, 15 kancelarii i stosy akt

Akt oskarżenia sporządzony o przez Prokuraturę Regionalną w Gdańsku obejmuje, jak wspomnieliśmy, 22 osoby. Śledczy zarzucają im udział w zorganizowanej grupie przestępczej, pranie brudnych pieniędzy oraz przestępstwa skarbowe związane z urządzaniem i prowadzeniem - bez wymaganej koncesji - sieci nielegalnych automatów do gier hazardowych.

Według ustaleń prokuratury przestępstwa miały być popełniane w latach 2015-2017 w wielu miejscowościach na terenie całej Polski, w tym w województwie warmińsko-mazurskim, a także w państwach Unii Europejskiej. Zorganizowana grupa, jak wynika z aktu oskarżenia, miała osiągnąć z tej działalności korzyści majątkowe sięgające około 450 mln zł. W sumie oskarżonym przypisano ponad 60 tysięcy przestępstw. Oskarżonych reprezentuje około 15 kancelarii prawnych.

Doświadczona adwokat Jolanta Turczynowicz-Kieryłło z Warszawy powiedziała WP, że postępowanie o takiej skali może przekraczać realne możliwości percepcyjne jednego człowieka. W jej ocenie prowadzenie sprawy wymagającej analizy tysięcy stron akt powinno opierać się na pracy zespołowej - z udziałem kilku sędziów, wyspecjalizowanych referatów oraz wsparcia w postaci narzędzi analitycznych. Podkreśla jednocześnie, że przerzucenie pełnej odpowiedzialności za opanowanie tak ogromnego materiału na jednego sędziego rodzi poważne ryzyka organizacyjne, w tym pytanie o ciągłość postępowania w sytuacji choroby lub dłuższej niedyspozycji sędziego.

Jak długo potrwa czytanie. To może być światowy rekord

Wyznaczenie terminu pierwszej rozprawy jest uzależnione od czasu zapoznania się materiałem dowodowym przez sędziego. Sąd w Olszynie przekazał iż jest "zbyt wcześnie, aby w tej chwili określić, kiedy czynność zapoznania się z aktami zostanie ukończona". Z szacunków WP wynika, iż gdyby sędzia kartkował akta, poświęcając każdej stronie 30 sekund to zadanie potrwa: 2667 godzin, w przeliczeniu 333 dniówki, czyli 1,5 roku pracy. Przy trybie tylko pobieżnego przeglądania głównych tomów akt z robieniem ogólnych notatek, sędzia musiałby pracować około 4-6 miesięcy.

Praca zahacza rekordy czytelnicze z Księgi Guinnessa i jest zbliżona do wyniku maratonu czytelniczego z października 2025 roku. Pięcioro Nigeryjczyków ustanowiło wówczas najnowszy rekord, czytając non stop przez 431 godzin. Jednak oni na zmianę czytali tylko... 79 książek.

Sprawa z Olsztyna przywołuje skojarzenia z finałem procesu afery Amber Gold. W 2019 roku sędzia Lidia Jedynak rozpoczęła odczytywanie uzasadnienia wyroku, które liczyło blisko 9 tys. stron. Formalność zamieniła się w procesowy maraton trwający 5 miesięcy. Media pokazywały absurdalne ujęcia sędzi, która odczytuje tekst w pustej sali. W wyniku tej sprawy doszło do zmian w Kodeksie Postępowania Karnego, które już umożliwiają sądowi jedynie zwięźle przedstawić rozstrzygnięcie.

Wirtualna Polska zwróciła się do Ministerstwa Sprawiedliwości z pytaniem, czy w sprawach o takiej skali jak w Olsztynie rozważane jest wsparcie organizacyjne sędziów. Do momentu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Tomasz Molga, dziennikarz Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Łukaszenka u Kim Dzong Una. Zwrócili uwagę na znaczący gest
Łukaszenka u Kim Dzong Una. Zwrócili uwagę na znaczący gest
Orlen reaguje na słowa Obajtka ws. cen paliw. "Odkłamujemy"
Orlen reaguje na słowa Obajtka ws. cen paliw. "Odkłamujemy"
Jednostka GROM z nowym dowódcą. Szef MON ogłosił
Jednostka GROM z nowym dowódcą. Szef MON ogłosił
Orban już się nie hamuje. Zadziwiające słowa na wiecu wyborczym
Orban już się nie hamuje. Zadziwiające słowa na wiecu wyborczym
Jak wyemigrować do Polski. Brytyjska gazeta podaje przepis
Jak wyemigrować do Polski. Brytyjska gazeta podaje przepis
Atak Nawrockiego na reportera TVN. Dziennikarze reagują
Atak Nawrockiego na reportera TVN. Dziennikarze reagują