Trwa ładowanie...

Rządowe rejestratory nie działają. Śledczy mają pod górkę badając wypadek Szydło

W dalszym ciągu nie ma ostatecznego rozstrzygnięcia wypadku Beaty Szydło w Oświęcimiu. W znalezieniu przyczyn nie pomoże komputer samochodu, którym podróżowała ówczesnej premier, bo dane nie zostały zapisane.

Share
Rządowe rejestratory nie działają. Śledczy mają pod górkę badając wypadek Szydło
Źródło: PAP, fot: Andrzej Grygiel
d31cqdr

Śledczy próbowali ustalić z jaką prędkością jechała limuzyna z Beatą Szydło. Okazało się, że w samochodzie wartym 2,5 mln zł, nie działają rejestratory. W przypadku wypadku z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy nie było takich problemów - informuje "Rzeczpospolita".

Odczytanie danych z komputera pokładowego było możliwe dzięki pomocy przedstawiciela producenta auta. - Niestety, w tym modelu jest to niemożliwe - wyjaśnia PR manager grupy Audi i Volkswagen Polska Leszek Kempiński.

Zobacz również: Wypadek Beaty Szydło. Błaszczak obwinia poprzedników

Rejestratory nie zapisały prędkości jazdy, bo urządzenia "w tym trybie nie są odczytywane jako błąd". Dane nie zostały również odnotowane w przypadku innych samochodów w kolumnie.

Biegli zrekonstruowali już przebieg zderzenia na podstawie monitoringu. Wypadek miał miejsce 10 lutego w Oświęcimiu.

Źródło: Rzeczpospolita.

Oceń jakość artykułu:
Zależy nam na podnoszeniu jakości naszego dziennikarstwa. Twoja opinia jest dla nas ważna!
d31cqdr

Podziel się opinią

Share

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d31cqdr
d31cqdr
Więcej tematów