Trwa ładowanie...
d2ono1p
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Ryszard Petru: niedzielne słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z obchodów 6. rocznicy katastrofy smoleńskiej to nawoływanie do nienawiści

• Lider Nowoczesnej dodał, że "więcej było agresji niż pojednania"
• Podkreślił, że "padło wiele słów, które nie powinny paść"
• Petru odniósł się do wystąpień prezesa PiS i prezydenta Andrzeja Dudy
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ryszard Petru
Ryszard Petru (WP)
d2ono1p

- Widziałem wypowiedź pana prezydenta, która kilka godzin później została zdezaktualizowana przez pana prezesa. Widać, kto tu rządzi - powiedział Petru. Ocenił, że Kaczyński "zlekceważył wypowiedź" prezydenta.

- Powiem szczerze, że jak słyszę słowa o tym, że jak musi być przebaczenie, to musi być kara, to dobrze wiemy, że jak musi być kara, to wcześniej musiała być zbrodnia. Jak rozumiem, zbrodniarzy ma dostarczyć minister Ziobro i minister Macierewicz - ironizował lider Nowoczesnej.

Jak dodał, gdyby tak się stało, bardzo źle świadczyłoby to o Polsce i stanie prawa w naszym kraju. - Prezes już zna zbrodniarzy, których chce ukarać, tylko - rozumiem - my jeszcze, malutcy, tych zbrodniarzy, ich nazwisk, nie znamy - mówił lider Nowoczesnej. Zwrócił uwagę, że w polskim prawie jest domniemanie niewinności. - Apeluję do pana prezesa Kaczyńskiego, żeby nie karał nas wszystkich na zapas - powiedział Petru.

d2ono1p

W jego ocenie, słowa Kaczyńskiego to nawoływania do nienawiści. - Ten dzień wczorajszy powinien być dniem pojednania, a nie agresji. Szkoda, że to niestety było wczoraj więcej agresji niż pojednania - dodał polityk.

Szef Nowoczesnej wyraził pogląd, że do katastrofy smoleńskiej doprowadziła seria "nieszczęśliwych zbiegów okoliczności". - Polska nie wyciągnęła wniosków z tej katastrofy - to jest przerażające. Katastrofa smoleńska mogła się niestety powtórzyć niedawno w wypadku limuzyny prezydenckiej: spieszyli się, mieli zły sprzęt, opona była nie ta, ignorowali informacje o prędkości. Na szczęście był to tylko incydent - zaznaczył.

Prezydent Andrzej Duda, odsłaniając w niedzielę na fasadzie Pałacu Prezydenckiego tablicę poświęconą Lechowi Kaczyńskiemu apelował m.in. o wzajemne wybaczenie. - Apeluję o to wybaczenie, bo ono jest dzisiaj i nam, i Polsce, której przyszłość musimy budować wspólnie, ono jest nam dzisiaj ogromnie potrzebne, ono jest niezbędne - mówił Duda.

Kilka godzin później podczas apelu pamięci przed Pałacem Prezydenckim Kaczyński ocenił, że przebaczenie jest potrzebne, ale po przyznaniu się do winy i po wymierzeniu odpowiedniej kary. Mówił, że za tragedię - przynajmniej moralnie - odpowiada rząd Donalda Tuska.

d2ono1p

"Czas, który odliczamy Jarosławowi Kaczyńskiemu"

Petru nawiązał też na konferencji prasowej do planowanego wyboru nowego sędziego TK w miejsce prof. Mirosława Granata, któremu 27 kwietnia kończy się kadencja w Trybunale. Lider Nowoczesnej przypomniał, że we wtorek komisja sprawiedliwości i praw człowieka ma zaopiniować kandydaturę prof. Zbigniewa Jędrzejewskiego na sędziego TK, którą zgłosił klub PiS.

- Chciałem zwrócić uwagę, że do tego momentu zostały 22 godziny i to jest tak naprawdę czas, który odliczamy Jarosławowi Kaczyńskiemu i chcemy sprawdzić, czy PiS poszukuje kompromisu, czy też okłamuje Polaków mówiąc, że poszukuje, czy też okłamuje Polaków mówiąc, że poszukuje, a tak naprawdę będzie brnął i tworzył dalszy chaos - mówił Petru.

Nowoczesna oczekuje, że miejsce w Trybunale po sędzim Granacie zajmie któryś z trzech sędziów, który do składu Trybunału wybrał Sejm obecnej kadencji (Henryk Cioch, Lech Morawski, Mariusz Muszyński), a których do orzekania nie dopuszcza prezes Trybunału prof. Andrzej Rzepliński. 3 grudnia TK orzekł, trzech sędziów wskazanych przez Sejm poprzedniej kadencji zostało wybranych zgodnie z konstytucją.

d2ono1p

- Jest to jedno z rozwiązań, które może uspokoić sytuację w Polsce jeżeli chodzi o Trybunał - podkreślił szef Nowoczesnej. Dodał, że jeśli PiS będzie w dalszym ciągu forsował kandydaturę prof. Jędrzejewskiego, będzie to oznaczało "jednostronne zerwanie jakichkolwiek rozmów przez Jarosława Kaczyńskiego".

- Jutro będzie pół roku od momentu, kiedy nastąpiło zaprzysiężenie posłów w parlamencie i to będzie taki symboliczny moment - albo po tym pół roku sytuacja będzie miała szansę wyjścia na prostą i poprawy, albo wręcz odwrotnie - rozpocznie się jeszcze większy zjazd w dół - ocenił lider Nowoczesnej.

Pod koniec marca, w sprawie przyszłości TK doszło do spotkania liderów partii politycznych u marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. Kaczyński ogłosił po nim, że rozpoczął się dialog polityczny, który będzie kontynuowany. Również Petru oceniał po spotkaniu, że dostrzega "światełko w tunelu" jeśli chodzi o zakończenie sporu wokół Trybunału.

d2ono1p

Podziel się opinią

Share

d2ono1p

d2ono1p
Więcej tematów