Ryszard Czarnecki nie odpuszcza Thun. Porównał swoje i jej wyniki pracy

Odwołanemu z funkcji wiceprzewodniczącego PE Ryszardowi Czarneckiemu nie daje spokoju podjęta w jego sprawie decyzja. Europarlamentarzysta postanowił wykazać, że jego praca jest bardziej wartościowa niż to, co robi Róża Thun.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ryszard Czarnecki nie chciał przeprosić Thun
Ryszard Czarnecki nie chciał przeprosić Thun (PAP, Fot: Patrick Seeger)

"Dwa różne światy - także pod wzgledem aktywności w Parlamencie Europejskim...." - napisał na Twitterze Ryszard Czarnecki. Eurodeputowany, który stracił swoje unijne stanowisko po porównaniu Róży Thun do szmalcownika, nie może przełknąć porażki.

Odwołano go w wyniku głosowania, które zdaniem Czarneckiego było "prawniczym krętactwem". - Namawiano mnie oficjalnie i nieoficjalnie, abym przeprosił za swoje słowa, a wtedy sprawy nie będzie - nie zostanę odwołany. Uważałem, że nie będę się korzył ani kajał, ponieważ nie będę zaprzeczał poglądom, w które głęboko wierzę - mówił Czarnecki w rozmowie z publicystą WP.

Teraz europoseł postanowił wykazać, że postąpiono niesłusznie z jeszcze jednego powodu. "Reasumując: Czarnecki 11 z 751 europosłów (1 z PL!), von Thun 635 z 751..." - stwierdził na Twitterze, publikując zestawienie aktywności i produktywności członków Parlamentu Europejskiego. Czarnecki wypada w nim zdecydowanie lepiej niż europarlamentarzystka.

Róża Thun w rozmowie z niemiecką telewizją stwierdziła, że Polska idzie w kierunku dyktatury. Program oburzył Ryszarda Czarneckiego. Polityk porównał eurodeputowaną PO do szmalcownika. "Podczas II wojny światowej mieliśmy szmalcowników, a dzisiaj mamy Różę von Thun und Hohenstein" - powiedział w rozmowie z portalem niezależną.pl.

Zobacz także: Tajemnica pewnej koperty, czyli donosy w Prawie i Sprawiedliwości