Trwa ładowanie...

"Stali się nachalni", opanowali Krupówki. Uderzenie w górali

Mieszkańcy Zakopanego coraz częściej zgłaszają służbom zakłócanie porządku na Krupówkach. Nie chodzi jednak o kradzieże czy rozboje, ale o muzykę, którą grają romskie kapele. W Zakopanem niezbyt często słychać góralską muzykę, a częściej krajowe "disco polo".

Problemy mieszkańców stolicy Tatr. Służby otrzymują coraz więcej zgłoszeńProblemy mieszkańców stolicy Tatr. Służby otrzymują coraz więcej zgłoszeńŹródło: East News, TikTok
dj3mfbc
dj3mfbc

Turyści odwiedzający Zakopane dzielą się swoimi nagraniami z Krupówek na TikTok-u. Nie dominuje na nich jednak góralska muzyka i lokalne rękodzieło, a "disco polo". Dominują: "Ale Ale Aleksandra" i "Despacito".

Zakopiańska "Wyborcza" opisała, jaka muzyka od niedawna dominuje na Krupówkach. Na reprezentacyjnym deptaku w zimowej stolicy kraju słychać zazwyczaj niskich lotów muzykę prezentowaną przez kapele romskich muzyków.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Polskie góry to nie tylko Zakopane. "Niepowtarzalny klimat"

Gazeta podaje, że jesienią ubiegłego roku ulicznych kapel było kilka, ale w czasie ferii pojawiło się ich więcej. "W efekcie muzycy stali się nachalni, zagadują przechodniów, starają się przyciągać ich uwagę na każdy możliwy sposób" - czytamy.

Uderzenie w biznes górali

Jedna ze sprzedawczyń opowiedziała dziennikarzom, jak wygląda sytuacja na Krupówkach. - Ostatnio było u mnie małżeństwo z Warszawy, powiedzieli, że chcieli zjeść spokojnie w jednej z restauracji obok, ale się nie dało, bo było za głośno. Zrezygnowali z obiadu, poszli dalej, a tam była kolejna kapela - mówiła.

dj3mfbc

- To nie jest fajne, gdy przed witryną jakiegoś sklepu stoi i gra kapela. Przedsiębiorcy starają się oferować wiele różnych rzeczy, a tymczasem klienci przez kilka godzin muszą non stop słuchać tego samego - przekazała z kolei Agata Wojtowicz z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.

Zakopiańska straż miejska przekazała, że to nie turyści narzekają na głośną muzykę na Krupówkach, a mieszkańcy i to oni zgłaszają zakłócanie porządku służbom.

Mieszkańcy powołują się na lokalne przepisy, które wprowadzono w 2016 r. na terenie deptaka. Założenia "Parku Kulturowego" zabraniają występu ulicznych kapel i zostały wprowadzone po to, by ograniczyć nielegalny handel.

Władze miasta potwierdziły "Wyborczej", że uliczne kapele działają nielegalnie. Straż miejska i policja wskazują, że grajkowie muszą się liczyć już nie z karami do 500 zł za łamanie zapisów uchwały, a obciążeniami do 5 tys. zł za zakłócanie porządku.

Źródło: "Wyborcza"/WP Wiadomości

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
dj3mfbc
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dj3mfbc
Więcej tematów