Dramatyczna relacja z Rodos. "Ogień nadchodził, wybuchła panika"

Francuska turystka, której wakacje na greckiej wyspie przerwały szalejące pożary, opowiedziała francuskim mediom o sytuacji na Rodos. - Ludzie wpadali w panikę, ponieważ zobaczyliśmy, jak ogień zbliża się niebezpiecznie, wszyscy chcieli dostać się na łodzie i do autobusów - relacjonuje Camile.

Rodos płonie od tygodniaRodos płonie od tygodnia
Źródło zdjęć: © East News
Tomasz Waleński

Grecja zmaga się z historyczną falą upałów. Pożary trawią m.in. środkową Grecję, Korfu czy Rodos. Z ostatniej wyspy ewakuowano już ponad 30 tys. osób, co jest największą tego typu operacją w historii kraju.

Na miejscu wciąż jest wielu Francuzów, którzy spędzali wakacje na wyspie i jak najszybciej starają się znaleźć lot powrotny do swego kraju.

- Wszystko wydarzyło się w ciągu 24 godzin, musieliśmy iść z walizkami wzdłuż południowych plaż, niektórzy zostali zabrani łodzią, inni autobusem, zatrzymywaliśmy się w szkołach, ale w środku nocy wszyscy otrzymaliśmy na telefon ostrzeżenie o ewakuacji, po raz trzeci musieliśmy się przenosić - opowiadała Camille stacji BFM TV.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zagadkowe pomieszczenie w piramidzie Cheopsa. Tajemnica świątyni w Egipcie

- Ludzie wpadali w panikę, ponieważ zobaczyliśmy, jak ogień zbliża się niebezpiecznie, wszyscy chcieli dostać się na łodzie i do autobusów - dodaje turystka z Francji.

Samolot, którym miała odlecieć turystka został odwołany i kobieta szukała możliwości ewakuacji na własną rękę, czekając na oficjalne komunikaty. Przeszła 7 km pieszo z bagażami w temperaturze około 40 st. C, aby dostać się do autobusu.

To samo spotkało inną turystkę z Francji, Natalie. Kobieta opowiada, jak personel jej hotelu zaczął panikować, zanim usłyszał syreny alarmowe i został poproszony o ewakuację. Następnie turyści uciekali wzdłuż plaż z bagażami. - Musieliśmy się ewakuować, ratować życie - relacjonuje Natalie stacji TF1. Kobieta wraz z rodziną spędziła dwie noce na lotnisku i nadal czeka na lot do Francji.

- Mamy nadzieję, że za kilka dni ujrzymy światło dzienne, że całe to piekło się skończy, wciąż się martwimy - powiedziała stacji BFM TV mieszkanka Rodos Despina Kokkinu. Kobieta uważa, że władze zawiodły i zbagatelizowały zagrożenie.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Działo się w nocy. Zablokowali nalot na imigrantów w Nowym Jorku
Działo się w nocy. Zablokowali nalot na imigrantów w Nowym Jorku
Protest w Nowym Jorku. Zablokowali agentów imigracyjnych w garażu
Protest w Nowym Jorku. Zablokowali agentów imigracyjnych w garażu
Ona wybrała bukiety, on je ukradł. Kwiaciarnia prosi o pomoc
Ona wybrała bukiety, on je ukradł. Kwiaciarnia prosi o pomoc
Kuba oskarża USA o "zakłócenia elektromagnetyczne” nad Karaibami
Kuba oskarża USA o "zakłócenia elektromagnetyczne” nad Karaibami
"WSJ": Trump ostrzegł Maduro. Jeśli nie ustąpi, USA użyją siły
"WSJ": Trump ostrzegł Maduro. Jeśli nie ustąpi, USA użyją siły
Masakra w Rio de Janeiro. 10 policjantów aresztowanych
Masakra w Rio de Janeiro. 10 policjantów aresztowanych
Rozmowy na Florydzie. Już wiadomo, kto spotka się z delegacją Ukrainy
Rozmowy na Florydzie. Już wiadomo, kto spotka się z delegacją Ukrainy
Pogoda nie będzie nas rozpieszczać. Będzie zimno i pochmurno
Pogoda nie będzie nas rozpieszczać. Będzie zimno i pochmurno
Plan Orbana dla Ukrainy. "Strefa buforowa"
Plan Orbana dla Ukrainy. "Strefa buforowa"
Uderzyli po raz drugi, by dobić rannych? Niepokojące doniesienia
Uderzyli po raz drugi, by dobić rannych? Niepokojące doniesienia
Znów zawyły syreny w Ukrainie. Są ofiary
Znów zawyły syreny w Ukrainie. Są ofiary
Sikorski: Polska nie będzie kupczyć ukraińskimi ziemiami
Sikorski: Polska nie będzie kupczyć ukraińskimi ziemiami