Ona wybrała bukiety, on je ukradł. Kwiaciarnia prosi o pomoc
Właściciele kwiatomatu na poznańskich Ratajach proszą o pomoc. W nocy z czwartku na piatek, ktoś zdewastował to urządzenie, by ukraść kilka bukietów kwiatów dla swojej dziewczyny. W sieci zamieścili film, na którym widać sprawcę.
Najważniejsze informacje:
- Zniszczono i okradziono kwiatomat na poznańskich Ratajach.
- Kwiaciarnia przekazała policji nagrania, jednocześnie prosi społeczność o pomoc.
- Do sieci trafił opis zdarzenia i apel o zgłaszanie wszelkich informacji.
Właściciele kwiaciarni na swoim profilu na Facebooku opisali nocne włamanie i dewastację automatu. Podkreślili, że strata nie dotyczy tylko pieniędzy, ale też pracy i pasji. "Stało się coś, co boli bardziej niż strata materialna: zniszczono owoc naszej ciężkiej pracy i pasji" - napisali w poście.
Co widać na nagraniu z monitoringu?
Kwiaciarnia udostępniła film z monitoringu, na którym widać, jak sprawca kopie urządzenie, wybija szybę i wyciąga bukiet kwiatów. Nie widać na nim twarzy sprawcy, choć - jak przekonują właściciele kwiatomatu - na nagraniu przekazanym policji jest ona widoczna.
Miał specjalne skrytki w bmw. Wpadł podczas kontroli na granicy
Według relacji właścicieli kwiaciarni, mężczyzna przyszedł do kwiatomatu razem ze swoją dziewczyną. Ta miała wybrać podobające się jej bukiety, a następnie jej partner zaczął niszczyć urządzenie, by je z niego wyjąć. "Efekt? Wybite szyby, wyrwane drzwi, szkło wszędzie. Widok, który łamie serce" - czytamy w opisie.
Właściciele kwiaciarni poinformowali, że zgłosili sprawę na policję i przekazali jej nagrania. "Wierzymy w ich pracę, ale wiemy, że czasami siła społeczności na Facebooku jest szybsza i potężniejsza!" - napisano.
Jak można pomóc w sprawie włamania na Ratajach?
Autorzy apelu proszą o informacje od osób, które mogły słyszeć hałas lub widzieć podejrzane osoby w rejonie kwiatomatu na Ratajach. "Liczy się każda informacja!" - podkreślają właściciele.
Osoby, które rozpoznają sprawców, proszone są o kontakt z najbliższym komisariatem policji.
Źródło: epoznan.pl