Republika porozmawiała z "Zorro" z Tarnowa. Będą kolejne happeningi?
Republika dotarła do mężczyzny, który w przebraniu Zorro w Tarnowie chodził po dachu i wywiesił transparent uderzający w Rafała Trzaskowskiego. Aktywista może mieć problemy przez wywieszenie baneru bez zgody zarządcy budynku. - Przez najbliższe dni Zorro nie da się złapać i zobaczymy go na innych wiecach - mówił na antenie tajemniczy mężczyzna.
Co musisz wiedzieć?
- W czwartek w Tarnowie aktywista w przebraniu Zorro powiesił transparent uderzający w Rafała Trzaskowskiego.
- Media Tomasza Sakiewicza twierdzą, że mężczyzna jest ścigany przez policję.
- Republika odnalazła aktywistę i przeprowadziła z nim krótką rozmowę. - Nie wykluczam tego, że do 1 czerwca Zorro pojawi się jeszcze w jakimś miejscu w Polsce - powiedział.
W czwartek w Tarnowie podczas wiecu wyborczego kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Rafała Trzaskowski doszło do incydentu. Na dachu jednej z kamienic na rynku pojawił się mężczyzna przebrany za Zorro. Obok niego wisiał duży transparent zniechęcający do głosowania na kandydata KO.
Media Tomasza Sakiewicza przekonują, że za mężczyzną trwa obława z powodów politycznych. Tarnowska policja przyznaje, że sprawdzono monitoring w sprawie, a zawiadomienie złożył zarządca bloku - za umieszczenie transparentu na budynku bez zgody właściciela grozi do 5 tys. zł grzywny.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Spotkanie Mentzen-Nawrocki. Ekspert o "kremlowskiej agendzie"
W piątek w Republice postanowiono porobić sobie z tego żarty. Prowadząca założyła maskę Zorro, ale potem już poważnym tonem twierdziła, że polskie państwo ściga Zorro i ma to znamiona represji. W programie w masce i kapeluszu Zorro pojawił się również Dariusz Matecki. W trakcie trwania programu "Bitwa polityczna" połączono się z reporterem, który dotarł do prawdziwego "Zorro" z Tarnowa.
"Zorro" w Republice. Krytykuje rząd Tuska
Aktywista, który nie zdecydował się pokazać twarzy, przekonywał, że całej sytuacji nie nazwałby "happeningiem politycznym". - Jako Zorro chciałem działać w imieniu zwykłych obywateli i zwykłych obywateli, którzy są niezadowoleni z rządów Donalda Tuska. Tutaj akurat Tarnów, dlatego że w Tarnowie Donald Tusk w ostatnim czasie ogłosił 100 konkretów, 100 obietnic, które w znacznym stopniu nie zostały po prostu spełnione - mówił rozmówca Republiki.
Przekonywał, że swoją akcją chciał wyrazić sprzeciw, a maskę założył, bo - podobnie jak Zorro - "robił to przede wszystkim dla zwykłych ludzi".
"Zorro zobaczymy na innych wiecach"
Republika przekonuje, że mężczyzna jest "ścigany" przez policję.
- Myślę, że zarówno dzisiaj, jak i przez najbliższe dni Zorro nie da się złapać i zobaczymy go na innych wiecach. Po wczorajszej inicjatywie bardzo wiele osób w internecie, w mediach społecznościowych zapraszało Zorro do siebie. Także myślę, nie wykluczam tego, że do 1 czerwca Zorro, pojawi się jeszcze w jakimś miejscu w Polsce - zapowiedział aktywista.
- Z tego miejsca też chciałbym zwrócić się do państwa, że 1 czerwca, proszę pamiętać, byle nie Trzaskowski - zakończył wywód.
Czytaj więcej: