Przerwano poszukiwania nastolatki, która utonęła w Narwi
Strażacy przerwali poszukiwania nastolatki, która - według relacji świadków - skoczyła z mostu do rzeki Narwi. Od rana okolice tego miejsca penetrowali strażacy i policjanci w łodziach, pod wodą pracowali nurkowie ze specjalistycznym sprzętem, którzy dojechali z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej z Augustowa.
01.04.2008 | aktual.: 01.04.2008 15:35
Jak poinformował rzecznik podlaskiej Straży Pożarnej Marcin Janowski, we wtorek przeszukano z powierzchni rzeki ok. 10 km jej długości, nurkowie pracujący z użyciem m.in. sonaru spenetrowali obszar kilkuset metrów od mostu, z którego 15-latka miała skoczyć do Narwi.
Janowski zwrócił uwagę na trudne warunki prowadzenia poszukiwań: rzeka jest pełna zakoli, rowów i wysepek, nurt jest silny, a poziom wody wysoki. Dodał, że poszukiwania będą wznowione w środę. Na razie nie wiadomo jeszcze w jakiej formie i w jakim zakresie.
Według komunikatu policji, poszukiwana dziewczyna to mieszkanka Łomży, gimnazjalistka. Na moście znaleziono jej kamizelkę- bezrękawnik (w kieszeni była legitymacja szkolna) i telefon komórkowy.
W poniedziałek wieczorem ubraną w taką kamizelkę dziewczynę widział na moście przejeżdżający kierowca. Gdy niedługo potem znów jechał mostem, zauważył w tym miejscu już tylko przedmioty. Wtedy zawiadomił policję.
Poszukiwania podjęte wieczorem nie przyniosły rezultatu, m.in. z łódek przeszukano ok. 2 km w dół rzeki. Dlatego podjęto decyzję o włączeniu do działań od rana nurków z grupy specjalistycznej.
Oficer prasowy łomżyńskiej policji Krzysztof Leończak wyjaśnił, że policja prowadzi poszukiwania nastolatki jako osoby zaginionej, co obejmuje także inne działania poza przeszukiwaniem rzeki. M.in. stara się ustalić, kto i w jakich okolicznościach widział ją w poniedziałek wieczorem.