Powodem podjęcia takiej decyzji była pogarszająca się widoczność pod wodą oraz dotkliwe zimno uniemożliwiające pracę nurków.
Począwszy od godzin rannych, pod wodę zeszły trzy ekipy liczące po siedmiu ratowników każda. Penetrowano miejsca wskazane przez trzech mężczyzn, którzy po wywróceniu się łódki zdołali dopłynąć do brzegu i powiadomić o zdarzeniu policję.
Do tragedii doszło około godziny drugiej w nocy. Młodzi mężczyźni w wieku od 17 do 24 lat postanowili wyjść z restauracji położonej na terenie jednego z ośrodków wypoczynkowych i wrócić do domów znajdujących się po drugiej stronie jeziora. Wsiedli na łódkę, która wkrótce wywróciła się.
Strażacy wznowią akcję poszukiwawczą we wtorek rano. (ej)