Trwa ładowanie...
d39q6lv

Protest pielęgniarek w CZD. NRPiP: sprowadzanie konfliktu w szpitalu tylko do płac jest szkodliwe i niesłużące porozumieniu

• W Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie trwa protest pielęgniarek • Domagają się podwyżek i zwiększenia obsady kadrowej • NRPiP: to obnażenie patologii, które od lat toczą system ochrony zdrowia • Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zaapelował by wróciły do pacjentów
Share
Siedziba Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie
Siedziba Centrum Zdrowia Dziecka w WarszawieŹródło: PAP, Fot: Marcin Obara
d39q6lv

Sprowadzanie konfliktu w CZD jedynie do kwestii płacowych uważamy za szczególnie szkodliwe i niesłużące osiągnięciu porozumienia - ocenia Prezydium Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Dodaje, że w większości placówek medycznych opiekę sprawuje zbyt mało pielęgniarek. - Niedostateczna liczba pielęgniarek stwarza niebezpieczeństwo dla pacjentów - ostrzega prezes NRPiP.

W przyjętym stanowisku Prezydium Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych podkreśla, że z "wielką trwogą obserwuje dramat, który rozgrywa się w Centrum Zdrowia Dziecka". Samorząd alarmuje jednocześnie, że w większości placówek medycznych w Polsce brakuje pielęgniarek, co zagraża życiu i zdrowiu pacjentów.

Prezes NRPiP Zofia Małas przypomniała, że w ubiegłym roku samorząd opracował raport, z którego wynika m.in., że w polskim systemie brakuje ok. 100 tys. pielęgniarek, żeby dorównać do średniej europejskiej. Zaznaczyła też, że m.in. z powodu obciążenia pracą zaledwie co trzecia absolwentka studiów pielęgniarskich podejmuje pracę w zawodzie.

d39q6lv

Podkreślała, że najważniejszym postulatem pielęgniarek z CZD jest zwiększenie zatrudnienia. - Jest to specjalistyczny szpital trzeciego stopnia referencyjności, tam pracuje naprawdę wykwalifikowana kadra pielęgniarska i położnicza, również obciążenie psychiczne jest tam na pewno zdecydowanie większe, bo też przypadki zdrowotne pacjentów są bardzo skomplikowane - mówiła prezes.

Podkreślała, że wysokość średnich zarobków pielęgniarek podawana przez dyrekcję CZD obejmuje godziny nadliczbowe i różne dodatki. - Godzin nadliczbowych jest całkiem sporo, dlatego że braki (pielęgniarek) są duże - wyjaśniała Małas.

Przypomniała, że strajkujące pielęgniarki wskazują, że każdego dnia w Instytucie brakuje ich ok. 70. - Skąpe obsady pielęgniarskie czy niedostateczna liczba pielęgniarek przy łóżkach chorych, w tym przypadku przy łóżkach dzieci, stwarzają ryzyko i niebezpieczeństwo dla pacjentów - oceniła prezes NRPiP. Dodała, że ze względu na zbyt niskie zarobki młode pielęgniarki nie są zainteresowane pracą w CZD.

Poinformowała, że przedstawiciele NRPiP uczestniczyli jako obserwatorzy w mediacjach dyrekcji CZD z pielęgniarkami. Podkreśliła, że strajkujące są w każdym momencie gotowe wrócić do pracy, gdy zagrożone jest życie lub zdrowie pacjenta.

d39q6lv

"Wysoka jakość opieki pielęgniarskiej gwarantująca bezpieczeństwo pacjentów powinna wszystkim leżeć na sercu. Strajk trwający w CZD w Warszawie jest swoistym obnażeniem patologii, które od lat toczą system ochrony zdrowia, nie tylko na poziomie jednego szpitala, ale niestety większości placówek medycznych. W większości podmiotów leczniczych opiekę sprawuje zbyt mała liczba pielęgniarek i położnych, co zagraża życiu i zdrowiu pacjentów" - ocenia Rada.

Samorząd wskazał, że pielęgniarki strajkujące w CZD domagają się przede wszystkim zwiększenia liczby pielęgniarek na dyżurach. Zwrócił też uwagę, że pielęgniarki zdecydowały się na strajk po dwóch latach bezowocnych negocjacji, ponieważ liczą, że w końcu zostaną wysłuchane.

NRPiP podkreśliła, że "popiera słuszność działań podjętych w szeroko pojętym interesie pacjentów". "Sprowadzanie konfliktu w CZD jedynie do kwestii płacowych uważamy za szczególnie szkodliwe i niesłużące osiągnięciu porozumienia" - zaznaczył samorząd.

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł: protest naraża placówkę

d39q6lv

Rada przypomina, że w marcu br. przedstawiła ministrowi zdrowia projekt rozwiązań systemowych, który powinien stanowić podstawę do jak najszybszego podjęcia decyzji uzdrawiających sytuację zawodową pielęgniarek i położnych, a tym samym przywracających bezpieczeństwo pacjentów.

W stołecznym Instytucie "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka" trwa protest pielęgniarek, które - domagając się podwyżek i zwiększenia obsady kadrowej - zdecydowały się na odejście od łóżek pacjentów. Od tego czasu, z krótkimi przerwami, prowadzone były negocjacje. Ostatnia tura została zawieszona w niedzielę wieczorem; podjęto decyzję o kontunuowaniu akcji strajkowej, która została potwierdzona referendum wewnątrzzwiązkowym.

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zaapelował do strajkujących pielęgniarek, żeby wróciły do pacjentów. Mówił, że protest naraża placówkę na pogłębianie się problemów, pogarsza jej sytuację finansową i wizerunkową, stawiając pod znakiem zapytania przyszłość placówki. Zadeklarował wsparcie w negocjacjach.

d39q6lv

Podziel się opinią

Share
d39q6lv
d39q6lv
Więcej tematów