Prof. Orłowski podkreślił w "Sygnałach Dnia" w I Programie Polskiego Radia, że część analityków gospodarczych była prawie pewna, że od około połowy roku nastąpi wyraźne przyspieszenie wzrostu gospodarczego.
Ekonomista zaznaczył jednak, że zawsze istnieje możliwość, że wzrost, z którym mamy do czynienia, wynika z bardzo dobrych wyników eksportu. Kluczową sprawą - dodał profesor Orłowski - jest to, czy w Polsce zaczął rosnąć poziom inwestycji.
Witold Orłowski przyznał, że poprawa sytuacji w budownictwie i utrzymanie się wysokiego tempa wzrostu produkcji sugeruje, że prawdopodobnie ilość inwestycji wzrosła. Dane o tym na razie nie są jednak dostępne.
Według gościa "Sygnałów Dnia", wzrost produkcji nie przełoży się automatycznie na zmniejszenie bezrobocia. Profesor Orłowski powiedział, że więcej osób znajduje zatrudnienie, kiedy wzrost jest stabilny. Dodał jednak, że jeśli gospdarka ruszy z miejsca, to bezrobocie musi z czasem zacząć spadać.
Ekonomista podkreślił, że aby bezrobocie zaczęło wyraźnie spadać, to potrzebny jest wyższy niż przewidywany przez rząd 3-proc. wzrost gospodarczy. Witold Orłowski powiedział, że 5-proc. wzrost w przyszłym roku jest możliwy, choć jak zaznaczył są to tylko prognozy.