Prezydent Sopotu nie zgadza się na mniejszą pensję. "To próba przykrycia pazerności"

Jacek Karnowski uważa, że obniżka wynagrodzenia dla prezydentów, burmistrzów i wójtów o 20 proc. jest niesprawiedliwa. - Na pewno będziemy z tą decyzją walczyli - zapewnia.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Prezydent Sopotu Jacek Karnowski uważa, że zmniejszenie pensji samorządowcom to próba przykrycia pazerności rządu
Prezydent Sopotu Jacek Karnowski uważa, że zmniejszenie pensji samorządowcom to próba przykrycia pazerności rządu (East News, Fot: Karolina Misztal)
WP

Rząd przyjął we wtorek rozporządzenie w sprawie zmniejszenia pensji dla samorządowców. Z decyzji zadowolony nie jest prezydent Sopotu. - To ewidentnie niesprawiedliwe. Od 10 lat nie mieliśmy żadnej podwyżki swojej pensji - mówi Jacek Karnowski na antenie Radia Zet.

WP

- To próba przykrycia własnej pazerności i zrzucenia odpowiedzialności na innych. Jarosław Kaczyński, który korzysta z państwowych pieniędzy przez fundusz partyjny obcina innym pensję, bo ma tę obudowę - dodaje.

Zobacz także: Jakubiak: z nagrodami, czy bez i tak mamy za drogie państwo

WP

Zapowiedział też, że będzie protestować przeciwko obniżeniu wynagrodzenia o 20 proc. - Na pewno jako samorządowcy i Związek Miast Polskich będziemy walczyć o pensje swoje i pracowników. W przyszłym tygodniu przeanalizujemy tę decyzję pod względem prawnym. Z pewnością nie chcemy godzić się, żeby przerzucano na nas odpowiedzialność - tłumaczył Karnowski.

Szef Sopotu zdradził też ile zarabia jako prezydent miasta. - Ok. 12 tys. zł. brutto. To bardzo godnie, w sam raz jak na polskie warunki. Nie skarżę się na nią, bo ta pensja w porównaniu do innych jest znaczna, ale z drugiej strony ja bym chciał nie musieć dodatkowo pracować w radzie nadzorczej - zakończył.

WP

Źródło: radiozet.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP