Trwa ładowanie...

Premier Szwecji: Chcą znowu palić Koran. "To się źle skończy"

Szwedzki premier Ulf Kristersson niepokoi się demonstracjami, których uczestnicy manifestują niechęć do muzułmanów i niszczą Koran. Szef rządu w Sztokholmie ujawnił, że do policji wpłynęły dalsze prośby o pozwolenie na demonstracje, które rozwścieczyły muzułmanów na całym świecie.

Muzułmanie w Bagdadzie tłumnie protestowali przed ambasadą szwedzką w BagdadzieMuzułmanie w Bagdadzie tłumnie protestowali przed ambasadą szwedzką w BagdadzieŹródło: Getty Image, fot: 2023 Anadolu Agency
d327774
d327774

Ataki na religijne wartości muzułmanów w Szwecji i Danii uraziły wiele krajów muzułmańskich. Dotknęły Turcję, której poparcia Szwecja bardzo potrzebuje, aby ostatecznie przystąpić do NATO.

- Jeśli wydana zostanie zgoda na takie uliczne akcje, czeka nas kilka dni, podczas których istnieje wyraźne ryzyko, że wydarzy się coś poważnego. Bardzo się martwię, do czego to może doprowadzić - powiedział Ulf Kristersson.

Ataki na społeczność muzułmańską w Szwecji i Danii i odwetowe akcje przed ambasadami tych krajów trwają od wielu tygodni. We wtorek grupa antyislamskich aktywistów spaliła egzemplarze Koranu przed ambasadami Egiptu i Turcji w Kopenhadze, a w zeszłym tygodniu protestujący w Iraku podpalili szwedzką ambasadę w Bagdadzie.

d327774

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Łowił ryby na oceanie. Nagle z wody wyłoniły się bestie

Rządy krajów, w których dochodzi do takich aktów, potępiły wystąpienia. Jednak Kristersson zaznaczył, że prawem obywateli jest nieskrępowane wyrażanie swojej opinii, a decyzja o udzieleniu pozwolenia na demonstracje należy do policji.

Premier Szwecji: Palenie Koranu źle się skończy

Jak podaje AFP, szwedzka służba bezpieczeństwa Sapo oceniła zagrożenie wynikające z manifestacji na poziomie 3 w 5-stopniowej skali. To oznacza, że w grę wchodzi "podwyższone zagrożenie".

Szwecja oskarżyła też inne kraje - takie jak Rosja - o manipulowanie kryzysem, aby zaszkodzić jej interesom i staraniom o członkostwo w NATO. - W niektórych krajach panuje przekonanie, że państwo szwedzkie za tym stoi lub toleruje te działania. Tak nie jest. To są czyny popełniane przez jednostki, ale robią to w ramach przepisów o wolności słowa - zapewniał w czwartek szwedzki minister spraw zagranicznych Tobias Billstrom.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d327774
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d327774
Więcej tematów