Powstanie komisja śledcza pod patronatem kornika drukarza. Jan Szyszko powraca

Jak można było dopuścić do niewycięcia Puszczy Białowieskiej!? Na zmarnowanie poszło drewno zeżarte przez kornika i warte miliard zł - taki jest tok myślenia ekspertów związanych z posłem Janem Szyszką. Chcą powołania komisji śledczej w sprawie wydarzeń w Puszczy Białowieskiej.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Będzie komisja śledcza w sprawie Puszczy Białowieskiej
Będzie komisja śledcza w sprawie Puszczy Białowieskiej (Agencja Gazeta, Fot: fot. Maciek Jazwiecki)
WP

W tej sprawie polityk PiS wykręca kota ogonem. Jego komisja śledcza miałaby wyjaśnić, jakie ciemne siły doprowadziły do niewycięcia objętych inwazją kornika drzew w Puszczy Białowieskiej. Powstania komisji chcą eksperci sympatyzujący z Szyszką i zwolennicy wycinki. W ubiegłym tygodniu spotkali się w Tucznie, czyli słynnej stodole ministra zamienionej w ośrodek naukowy. Po debacie stwierdzili, że w Białowieży "zniszczono trzy tysiące hektarów siedlisk, utracono drewno o wartości 1 mld zł, drugie tyle wyniosły koszty emisji dwutlenku węgla". To skutek braku reakcji na kornika, niewycięcia drzew. Naprawa szkód może wynieść nawet kilka miliardów złotych. Trzeba powołać komisję śledczą.

- To ważny projekt. Tyle tylko powiem - powiedział WP poseł Dariusz Bąk, wiceszef sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa. Poseł PiS i obrońca Szyszki nie chciał więcej powiedzieć o planach i szansach na powstanie komisji śledczej.

Prawie nikt nie słucha Szyszki, ale...

WP

Nieoficjalnie wiadomo, że badane jest poparcie reszty polityków PiS dla pomysłu. Z tym jest krucho. Sam Szyszko utracił już autorytet i wpływy w PiS. Po swoich kontrowersyjnych pomysłach ratowania puszczy poprzez wycinkę świerków i międzynarodowej awanturze jaką wywołał, stał się najbardziej krytykowanym ministrem w rządzie. Zapłacił za to dymisją. Jedyne przychylne mu środowiska to Ekologiczne Forum Młodzieży, którym rządzi 20-letnia pracownica Lasów Państwowych oraz media ojca Tadeusza Rydzyka. To właśnie przed kamerami TV Trwam Jan Szyszko napomknął o komisji śledczej.

- Zanim zaczniemy naprawiać szkody, musimy pokazać, że ktoś popełnił błędy. To trzeba pokazać na cały świat, że ktoś tu jednak zawinił. To jest potworny skandal i szkalowanie Polski na bazie tego, że Polska broniła prawa UE i programu „Natura 2000” - oświadczył prof. Jan Szyszko w TV Trwam. Wskazywał na 2012 rok. Wówczas po pierwszych skutecznych protestach ekologów leśnicy powstrzymali się od wycinania świerków.

Zobacz także: Stanisław Tyszka: PiS pompuje Tuska

WP

Kornik winą Tuska

Brak reakcji na kornika miał sprzyjać rozwojowi populacji owada. Po kilku latach obumarło ponad milion drzew. Kiedy nastały czasy ministra Szyszki, zdecydował on o radykalnych cięciach. Zwolennicy wycinki wskazywali, że podobnie zrobiono podczas inwazji kornika w Czechach. Jednak ekolodzy z Obozem dla Puszczy na czele zdołali zablokować ścinanie drzew. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w kwietniu 2018 roku potwierdził złamanie przepisów o ochronie środowiska. Nowy minister ochrony środowiska Henryk Kowalczyk jest bardziej ugodowy w tej sprawie. Potwierdził, że wyrok będzie respektowany. Swoje jednak robi... powołał zespół ekspertów, w którym jak twierdzą ekolodzy, w większości zasiadają naukowcy spod znaku piły i siekiery.

Kto mógłby być maglowany w komisji śledczej? Tego jej zwolennicy nie zdradzają. Łatwo jednak się domyślić. Pierwszy kandydat to Marcin Korolec, minister ochrony środowiska w rządzie Donalda Tuska. Rok temu, po doniesieniu ministra Szyszki był już ciągany do prokuratury. Pytano, dlaczego nie zezwolił na wycinkę świerków, a próbowano mu przykleić zarzut degradacji siedlisk. W następnej kolejności przed komisję wezwanoby obrońców puszczy. W osądzonych już sprawach blokady harwesterów zostali uniewinnieni. Tutaj możecie przeczytać miażdżące uzasadnienie

WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP