Poważne zarzuty. Oficerowie Żandarmerii Wojskowej zatrzymani
Na polecenie warszawskiej Prokuratury Okręgowej zatrzymani zostali dwaj oficerowie Żandarmerii Wojskowej - pułkownik Robert M. i podpułkownik Marcin M. Zarzuca im się m.in. przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści oraz ujawnianie wbrew prawu informacji. To nie koniec oskarżeń.
10.11.2023 | aktual.: 10.11.2023 07:17
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
Płk Robert M. jest komendantem Oddziału Żandarmerii Wojskowej w Krakowie. Ppłk Marcin M. i mjr. Tomasz W., któremu także zarzuca się złamanie prawa, pracują w biurze kryminalnym Komendy Głównej Żandarmerii Wojskowej.
Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie prokurator Szymon Banna przekazał, że podejrzani zostali już zawieszeni w czynnościach służbowych.
- Nie pamiętam, aby w Żandarmerii wobec kogokolwiek w ostatnim czasie zastosowano zawieszenie w czynnościach służbowych. To się bardzo rzadko zdarza i świadczy o tym, że zarzuty są bardzo poważne, a dowody prokuratury mocne - mówi w rozmowie z Onetem anonimowy oficer Żandarmerii Wojskowej.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Zobacz też: Rzucili się na pomoc. Dramatyczny moment akcji ratunkowej na Podlasiu
Zatrzymanym zarzuca się też pomoc sprawcy przestępstwa, udzielenie mu schronienia oraz działania mające utrudnić śledztwo, takie jak niszczenie dowodów oraz ich preparowanie.
Ppłk Marcinowi M. zarzuca się ponadto wielokrotnie posługiwanie się dokumentem zawierającym nieprawdziwe informacje.
Burza w Żandarmerii Wojskowej. Kolejne zarzuty
Mjr Tomasz W. we wrześniu 2022 roku usłyszał już zarzut przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia osobistych korzyści oraz bezprawnego przetwarzania danych osobowych. W tym śledztwie podejrzanym został również gen. Robert J., zastępca komendanta głównego Żandarmerii Wojskowej.
Według Onetu oficerowie zatrzymani obecnie - płk Robert M. i ppłk Marcin M. - współpracowali z gen. Robertem J. - Dzięki niemu awansowali na wyższe stanowiska. Byli mu zresztą bardzo oddani i lojalni. Mówiło się, że to "krakowska drużyna generała" - mówi jeden z funkcjonariuszy Żandarmerii Wojskowej.
Śledczy nie ujawniają szczegółów postępowania. Wiadomo jednak, że zatrzymani w przeszłości byli wiązani ze sprawami mobbingu i molestowania w Żandarmerii Wojskowej.
Przeczytaj też:
Źródło: Onet/PAP