Potężna burza śnieżna sparaliżowała Waszyngton
Pierwsze tej zimy opady śniegu w okolicach Waszyngtonu doprowadziły znacznego paraliżu miasta. Masowo odwołano lot, pojawiły się zakłócenia w dostawach prądu, a także zamknięto urzędy i regionalne szkoły. Chwilowo uziemiony został też śmigłowiec prezydenta i odwołano briefing prasowy Białego Domu.
04.01.2022 07:25
Po tygodniach wiosennych temperatur, w poniedziałek 3 stycznia 2022 przyszła potężna burza śnieżna. Chociaż spodziewano jej się już dobę wcześniej, trwająca kilka godzin śnieżyca przyniosła miejscami do 25 cm śniegu i wywołała poważne zakłócenia w centrum i na przedmieściach Waszyngtonu.
Najwięcej kłopotów miał transport lotniczy. Na lotnisku Ronalda Reagana w Arlington pod Waszyngtonem odwołano z tego powodu 84 proc. lotów, zaś na lotnisku Baltimore Washington International - 45 proc. Łącznie w całym kraju anulowanych zostało 2,8 tys. połączeń.
USA. Waszyngton sparaliżowany przez śnieżycę
Problemy nie ominęły też prezydenta Joe Bidena, który wracał do Waszyngtonu po świątecznym pobycie w rodzinnym domu w Wilmington. Z uwagi na zaśnieżoną płytę lotniska w bazie Andrews Biden musiał czekać pół godziny na wyjście z maszyny. Uziemiony w bazie został też jego śmigłowiec Marine One, w związku z czym z lotniska musiał przemieścić się w kolumnie pojazdów, co zajęło około godziny i spowodowało zatory.
W związku z opadami śniegu zamknięte zostały również urzędy federalne oraz szkoły w całym regionie. Odwołana została też konferencja rzeczniczki Białego Domu oraz rzecznika Departamentu Stanu.
Opady spowodowały zawalenie się wielu drzew i linii energetycznych. Jak podał dziennik "Washington Post", zakłócenia w dostawach energii dotknęły około pół miliona ludzi, głównie na przedmieściach Waszyngtonu w stanie Wirginia.
Poniedziałkowa śnieżyca była pierwszą taką burzą tej zimy. Ubiegły grudzień w Waszyngtonie był drugim najcieplejszym w historii pomiarów, natomiast jeszcze dobę wcześniej, temperatura sięgała aż 17 stopni.
Źródło: PAP