W kraju działają 143 bary mleczne. W Poznaniu każdego dnia 11 barów odwiedza ponad 2500 osób, które zjadają około 4000 posiłków. W Kaliszu na obiad przychodzi do baru od 300 do 400 osób. W Koninie dwa "mleczaki" odwiedza od 400 do 600 osób - podlicza "Głos Wielkopolski".
- Co to jest dla budżetu państwa 18 milionów złotych? - mówi, nieco zirytowany pomysłami Ministerstwa Finansów, Jan Lewandowski, prezes "Społem" GSS z Bydgoszczy. - Najłatwiej jest bić w najsłabszych. Straszą ograniczeniem dotacji, zamykaniem barów, po to, by zaraz pojawili się politycy, którzy wezmą w obronę nasze placówki.
- Projekty Ministerstwa Finansów, które w przypadku Poznania powodują zmniejszenie dotacji o 70.000 złotych, oznaczają przede wszystkim powrót do baru mlecznego, który serwować będzie kefir, mleko i ziemniaki z jajkiem oraz leniwe - twierdzi Iwona Gorońska, prezes "Społem" Gastronomicznej Spółdzielni Spożywców, pod szyldem której działa w Poznaniu 11 "mleczaków". Co roku na utrzymanie barów Poznań otrzymuje około miliona złotych. - Nie ukrywam, że przy takich cięciach finansowych w żaden sposób nie jesteśmy w stanie utrzymać wszystkich naszych placówek w mieście, dodaje prezes Gorońska.
Ograniczenie dotacji, to nie jedyny projekt Ministerstwa Finansów. Zmienić się ma także sposób dotowania barów. - Z pisma ministerstwa wynika, że dotacja nie ma dotyczyć produktów, które wykorzystujemy w potrawach mięsnych. Czy oznacza to, że bułka tarta będzie dotowana do leniwych, ale już nie do kotletów mielonych? - te oraz wiele innych wątpliwości prezes Gorońska zawarła w odpowiedzi do ministerstwa.
- Jak rozdzielić, co można dotować, a co nie? Chyba trzeba byłoby stworzyć dwie kuchnie i zatrudnić kontrolerów, dodaje Maria Rutkowska, prezes "Społem" GSS z Torunia, która podobnie jak jej koledzy w całym kraju nie zgadza się z pomysłami ministerstwa i pomocy szuka u toruńskich parlamentarzystów.
Przedstawiciele Ministerstwa Finansów tłumaczą dość lakonicznie propozycje cięć finansowych. - To są tylko projekty, nikt nie chce zamykać barów mlecznych, a kwota 18 milionów złotych jest zarezerwowana także w przyszłym roku, uspokaja Mirosława Malesa z Ministerstwa Finansów. (PAP)