WP

Politycy PiS bronią Martyny Wojciechowskiej. "Piękna, młoda kobieta"

Kariera Martyny Wojciechowskiej, która w Narodowym Banku Polskim zarabia kilkadziesiąt tysięcy złotych, jest pod lupą od kilku tygodni. W jej obronę stanęli politycy PiS po tym jak wyszło na jaw, że jako radna tylko raz zabrała głos.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Martyna Wojciechowska i Adam Glapiński
Martyna Wojciechowska i Adam Glapiński (Forum, Fot: Arkadiusz Lawrywianiec)
WP

Wirtualna Polska kilka dni temu opisywała "aktywność" Martyny Wojciechowskiej w sejmiku województwa mazowieckiego. - Niestety nie wniosę najmniejszego przyczynku do dyskusji nad jej kompetencjami. Gdyż przez cały ten długi czas nie odezwała się ani razu, na żadnym sejmiku bądź komisji - napisał Wojciech Bartelski na Twitterze, były szef klubu radnych PO w sejmiku mazowieckim.

O opinie w sprawie Wojciechowskiej polityków PiS zapytał Konkret24.pl. - Trudno wymagać od opozycyjnych radnych jakiś ekstraordynaryjnych działań. Skupialiśmy się na bieżącej ocenie działań zarządu województwa. To była nasza standardowa praca i praca Martyny od tego nie odbiegała. Pracowała w komisji kultury i pamiętam, że zajmowała się strategią rozwoju kultury w województwie. Albo prowadziła, albo współprowadziła tę sprawę – mówi Radosław Fogiel, szef klubu PiS w sejmiku województwa mazowieckiego i szef biura Jarosława Kaczyńskiego.

W kampanii Wojciechowską wspierała posłanka PiS Małgorzata Gosiewska. Teraz mówi, że nie rozumie zainteresowania osobą bliskiej współpracownicy szefa NBP Adama Glapińskiego. - Dobrze by było, żebyście zajęli się jej osiągnięciami zawodowymi, bo takie są, a nie robieniem sensacji, że piękna, młoda kobieta została dyrektorem w banku centralnym – mówi Małgorzata Gosiewska.

WP

Sięgnęliśmy do archiwów sejmiku Mazowsza. Faktycznie Wojciechowska nie kipiała pomysłami na polepszenie standardu życia mieszkańców województwa. Złożyła jedną interpelację. W 2014 roku zaatakowała Adama Struzika, marszałka województwa, że w czasach kryzysu finansowego wydawał krocie na flotę samochodową. Zażądała listy służbowych samochodów z wyszczególnieniem kwot zakupu, marek i modeli. Stary polityczny wyga Struzik zbył ją jednym zdaniem, że "interpelacja nie dotyczy istotnych w skali województwa problemów".

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

*Zobacz także: Michał Kamiński o aferze wokół NBP. „To może PiS bardzo zaszkodzić” *

WP
WP
WP