Po noworodku pełzały robaki. Szokujące odkrycie w lesie w Tajlandii
W jednym z lasów w Tajlandii odnaleziono noworodka. Dziewczynka przebywała tam dwa dni. Dziecko było nagie, a po posiniaczonym ciele pełzały robaki. Noworodkowi udało się jednak przeżyć. Dziewczynka trafiła do szpitala.
22.12.2021 16:43
Historię opisał serwis Daily Mail. Dziewczynka została odnaleziona 19 grudnia w lesie w prowincji Krabi w Tajlandii. Przebywała tam najprawdopodobniej dwa dni.
Dziecko miało na ciele liczne rany. Zostało też ukąszone przez owady. Było nagie i leżało w gęstych liściach bananowca.
Dziewczynkę odnalazła w lesie lokalna społeczność. Gdy ją podniesiono, zaczęła płakać. Wtedy wezwano policję oraz karetkę.
Zobacz też: Napięcie na Ukrainie. Ekspert o bezczelnej propozycji Putina
Tajlandia. Noworodek znaleziony w lesie
Do czasu przybycia służb lokalni mieszkańcy zaopiekowali się dzieckiem. Dziewczynka była odwodniona, trafiła do szpitala na obserwację. Aktualnie dochodzi do zdrowia.
Jak wskazuje zagraniczny serwis, to niemal niewiarygodne, że dziecku udało się przeżyć. Na obszarze, na którym odnaleziono dziewczynkę, żyją m.in. pytony oraz kobry. Co więcej, temperatury osiągają tam w ciągu dnia do 35 stopni Celsjusza.
Tamtejsza policja poszukuje matki dziecka. Śledczy dodali, że z dokumentacji pobliskich szpitali nie wynika, aby jakakolwiek kobieta urodziła tam w ostatnim czasie.
Jedna z hipotez zakłada, że matka urodziła gdzie indziej i porzuciła swoje dziecko w lesie.
Źródło: Daily Mail