Piotr Tymochowicz nieprawomocnie skazany na 3 lata. "Wracam do pracy"

Znany ekspert ds. wizerunku Piotr Tymochowicz został nieprawomocnie skazany za posiadanie dziecięcej pornografii. Na apelację będzie czekał na wolności. - Wracam do pracy - mówi Wirtualnej Polsce.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Piotr Tymochowicz w czasie ogłaszania wyroku
Piotr Tymochowicz w czasie ogłaszania wyroku (PAP, Fot: Jacek Turczyk)
WP

Tymochowicz w areszcie spędził 13 miesięcy. Dwa tygodnie temu Sąd Rejonowy Warszawa Praga-Północ skazał go na łączną karę 3 lat pozbawienia wolności: 2 lata i 6 miesięcy za "posiadanie w celu rozpowszechniania" pornografii dziecięcej oraz kolejne 6 miesięcy za posiadanie treści pornograficznych. Musi się także poddać terapii dla sprawców przestępstw seksualnych oraz zapłacić 31 tys. zł kosztów sądowych.

Tymochowicz został też zwolniony z aresztu. Na apelację będzie oczekiwał na wolności. - Tydzień jeszcze odpoczywam, a później wracam do pracy – mówi Wirtualnej Polsce. Zapytany o to, czy nie boi się, że będzie miał trudności ze znalezieniem klientów, odpowiada: - Mam wiernych klientów. Dzwonią do mnie osoby, dla których wcześniej pracowałem. Mogę liczyć na ich wsparcie, także zawodowe.

Nie dla polityków

WP

Podkreśla, że nie będzie już pracował do polityków. W przeszłości doradzał m.in. Leszkowi Millerowi, Andrzejowi Lepperowi i Januszowi Palikotowi. – Nigdy, za żadne pieniądze nie zamierzam dla nich pracować, bo żaden z nich nie wstawił się za mną, gdy mnie zamknięto – mówi ekspert ds. wizerunku i marketingu politycznego.

Opowiada też, że w więzieniu był dobrze traktowany przez innych osadzonych, mimo że miał zarzuty dotyczące pornografii dziecięcej. – Raz tylko zostałem napadnięty przez współwięźnia. Wykonywał ruchy jakby miał nóż i krzyczał, że mnie zabije – mówi Tymochowicz. Postępowanie w tej sprawie nic nie wykazało i prokuratura umorzyła sprawę.

Tymochowicz utrzymuje, że jest niewinny. Sędzia Magdalena Garstka-Gliwa orzekła, że wydając wyrok, brała pod uwagę opinie biegłych informatyków (w sumie było ich siedem), a także oparła się na "dowodach osobowych". Stwierdziła, że "wina oskarżonego nie budzi żadnych wątpliwości", dlatego wnioski obrońców o uniewinnienie nie mogły zostać uwzględnione. Uznała, że oskarżony działał "z wyjątkowo błahych pobudek zaspokojenia swojego popędu płciowego". - Oskarżony jest osobą niepoprawną, która wykazuje lekceważącą postawę dla obowiązujących norm prawnych - oceniła.

Film z 5-latką

WP

Skazanie Tymochowicza to efekt śledztwa prowadzonego od 2015 roku. Podczas międzynarodowej policyjnej akcji antypedofilskiej o kryptonimie RINA w domu eksperta ds. wizerunku zabezpieczono komputery i nośniki pamięci, z których biegli informatycy odzyskali ponad trzy i pół tysiąca skasowanych wcześniej plików z pornografią z udziałem dzieci. W jego telefonie z ponad tysiąca zakładek odnoszących do stron internetowych, trzy miały przekierowywać na strony z treściami pedofilskimi.

Jak podkreśliła sędzia, niemiecka policja śledziła w internecie plik pornograficzny z udziałem około 5-letniej dziewczynki. Ten plik miał być pobierany, a także rozpowszechniany za pomocą programu eMule z adresu IP przypisanego właśnie Tymochowiczowi.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także: Grube ryby odejdą z .N? "To plotki, które sieją najczęściej ci, którzy są poza partią”

WP
WP
WP