Trwa ładowanie...
d3ihyzh

Patryk Jaki wyrzucił przedstawicieli Gronkiewicz-Waltz. Teraz się tłumaczy. "Nie miałem wyjścia"

Na środowym posiedzeniu komisji weryfikacyjnej było wyjątkowo gorąco. Przewodniczący komisji wykluczył z posiedzenia przedstawicieli Ratusza. "Przekroczyli po raz kolejny wszelkie granice przyzwoitości dlatego nie miałem wyjścia" - napisał Patryk Jaki, tłumacząc swoją decyzję.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ostra wymiana zdań podczas przesłuchania mieszkanki kamienicy przy Poznańskiej 14
Ostra wymiana zdań podczas przesłuchania mieszkanki kamienicy przy Poznańskiej 14 (PAP)
d3ihyzh

"Wyrzuciłem dziś pełnomocników prezydent Gronkiewicz-Waltz z obrad komisji. Atakowali ofiary reprywatyzacji, biednych mieszkańców, którym podniesiono czynsz o 700% - pytali o drażliwe kwestie prywatne. Ofiarom reprywatyzacji kazali się tłumaczyć z długów" - brzmi wpis Patryka Jakiego na Facebooku.

Dopytywany o motywy swojej decyzji o wyłączeniu z obrad pełnomocników ratusza, Jaki ocenił, że pytania odnoszące się do "czysto prywatnych" problemów zeznających lokatorów miały charakter zastraszenia. Stwierdził, że pełnomocnicy publicznie "niszczyli psychicznie" mieszkańców Poznańskiej 14, wypytując m.in. o ich długi i to, z jakiego tytułu powstały.

d3ihyzh

- Wszyscy mieszkańcy miasta płacą za ten cyrk prezydent Warszawy - mówił Patryk Jaki.

- Zeznania są szokujące. Lokatorów straszono, że zrobią im z życia Wołyń. Włamywano się łomem, doszło do regularnego nękania powstańca warszawskiego - odniósł się Jaki do zeznań lokatorów.

- To był szczyt bezczelności. To powtórne gnębienie tych ludzi. Nie mogłem pozwolić na to, by ci ludzie byli znów czołgani. Prześladowani przez czyścicieli kamienic teraz byli gnębieni przez prawników ratusza - mówił w programie "Mineła 8".

"Gronkiewicz powinna ich zwolnić"

Pytany, dlaczego nie uchylał w takim razie pytań zadawanych przez przedstawicieli miasta, szef komisji zaznaczył, że na początku uchylał.

d3ihyzh

- Ale ponieważ to się powtarzało (...), upominałem raz, drugi, trzeci, a państwo dalej chcieli dowiedzieć się o takich problemach czysto prywatnych lokatorów, którzy zeznają, czyli zastraszyć ich tak naprawdę (...), to ja już nie miałem innego wyjścia; ja nie mogę pozwolić na to, żeby upokarzać ludzi - podkreślił.

- Mam wrażenie, że niestety miasto tak mentalnie ciągle stoi po stronie handlarzy roszczeń, bo w czyim interesie przedstawiciele miasta atakują mieszkańców poszkodowanych w reprywatyzacji? W czyim interesie to robią i komu w ten sposób pomagają? - mówił Jaki.

Stwierdził też, że zachowanie pełnomocników miasta było tak skandaliczne, że prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz Waltz, "jeżeli naprawdę zależy jej na mieszkańcach, powinna zwolnić tych prawników". - Jeżeli tego nie zrobi, to znaczy, że utożsamia się z tym, co dzisiaj wyprawiali na komisji - stwierdził Jaki.

d3ihyzh

Podczas środowych obrad komisji poświęconych sprawie warszawskiej kamienicy przy ul. Poznańskiej 14 Jaki postanowił wykluczyć z nich dwoje pełnomocników stołecznego ratusza: Bartosza Przeciechowskiego i Zofię Gajewską. Prawnicy miasta zostali wykluczeni za niewłaściwe zachowanie; szef komisji ocenił, że postanowili oni "po raz drugi dręczyć mieszkańców" pytając m.in. o zadłużenia.

Zdaniem jednego z pełnomocników, mecenasa Bartosza Przeciechowskiego, podjęta przez Jakiego decyzja budzi "głębokie wątpliwości", ponieważ zadawanie pytań nie może być podstawą do wykluczenia z posiedzenia komisji. Przeciechowski na środowej konferencji prasowej wskazał jednocześnie, że "przepisy, w tym także regulamin komisji, przewiduje jasno, że w przypadku pytania, które jest niezasadne z punktu widzenia prowadzącego postępowanie, to pytanie się uchyla i zapisuje się w protokole". Dodał, że jako pełnomocnicy "nie mieli takiej szansy".

Chcą wykluczenia Jakiego z prac komisji

Jeżeli pracownicy ratusza, którzy "są odpowiedzialni za to gigantyczne złodziejstwo w ratuszu", są tak przeciwni mojej pracy, to jest to chyba najlepsze docenienie dorobku komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji – stwierdził przewodniczący komisji, wiceminister Patryk Jaki.

d3ihyzh

Odniósł się w ten sposób do zapowiedzi wiceprezydenta Warszawy Witolda Pahla, iż złoży w czwartek wniosek o wyłączenie Jakiego z prac komisji w związku z podjętą przez niego decyzją o wykluczeniu z obrad dwojga pełnomocników miasta. Zdaniem wiceprezydenta stolicy decyzja Jakiego podjęta została "jedynie ze względów politycznych".

- Jeżeli pracownicy ratusza, którzy są odpowiedzialni za to gigantyczne złodziejstwo w ratuszu, są tak przeciwni mojej pracy, no to to jest chyba najlepsze docenienie tego dorobku, to znaczy to jest najlepsza ocena, bo jak w soczewce pokazuje, że my po prostu dobrze pracujemy. I bardzo z tego tytułu się cieszę - powiedział dziennikarzom szef komisji weryfikacyjnej, pytany o słowa Pahla.
Dopytywany o motywy swojej decyzji o wyłączeniu z obrad pełnomocników ratusza, Jaki ocenił, że pytania odnoszące się do "czysto prywatnych" problemów zeznających lokatorów miały charakter zastraszenia. Stwierdził, że pełnomocnicy publicznie "niszczyli psychicznie" mieszkańców Poznańskiej 14, wypytując m.in. o ich długi i to, z jakiego tytułu powstały.

Zobacz: Sonda. Spytaliśmy warszawiaków, czy zapłacą za karę Hanny Gronkiewicz Waltz

d3ihyzh

Podziel się opinią

Share

d3ihyzh

d3ihyzh
Więcej tematów