Trwa ładowanie...
d17tfc5
d17tfc5
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Parlament Brazylii za impeachmentem dla prezydent Dilmy Roussef

• Izba Niższa parlamentu Brazylii poparła impeachment dla prezydent Dilmy Rousseff
• W głosowaniu przekroczono wymaganą granicę 342 deputowanych popierających wniosek
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
d17tfc5

Choć głosowanie w sprawie Rousseff, której zarzuca się nadużycie władzy w wykorzystywaniu zasobów publicznych, jeszcze formalnie się nie zakończyło, osiągnięto minimum 342 głosów na 513 członków Izby Deputowanych. Teraz wniosek o złożenie prezydent z urzędu zostanie przekazany do Senatu.

Jeszcze zanim wynik głosowania był pewny, lider rządzącej Partii Pracujących w Niższej Izbie Kongresu Jose Guimaraes przyznał się do porażki swojego ugrupowania. - Teraz walka będzie toczyła się w Senacie - zapowiedział. Partia rządząca zapewniła, że jej zdaniem Senat odrzuci wniosek.

W dniu głosowania tysiące obywateli wyszło na ulice w wielu miastach całego kraju - ubrani na czerwono wyrażali swoje poparcie dla Partii Pracujących prezydent Rousseff, a noszący zielono-żółte stroje byli zwolennikami opozycji popierającymi impeachment.

d17tfc5

W stolicy tego ponad 200-milionowego kraju, Brasilii, zmobilizowano 4 tys. funkcjonariuszy policji mających zapewnić bezpieczeństwo w mieście, a kolejnych 7 tys. policjantów utrzymywano w stanie gotowości.

W samym centrum Brasilii, gdzie demonstrowało ok. 28 tys. obywateli, wzniesiono długi na prawie kilometr i wysoki na dwa metry płot, który miał oddzielić zwolenników i przeciwników rządu. Jak pisze agencja EFE, ściana ta symbolizuje rozłam, jaki powstał wśród Brazylijczyków.

Specjalna komisja parlamentarna, która zarekomendowała wszczęcie procedury impeachmentu, zarzuca prezydent Rousseff, że posłużyła się "nielegalnymi manipulacjami w księgowości, aby ukryć nieuprawnione wydatki rządu w latach 2014 i 2015, zmieniając za pomocą dekretów założenia budżetowe w celu zwiększania zadłużenia i zaciągania kredytów w bankach publicznych". Dotyczyło to wydatków na realizację programów polityki socjalnej rządu centrolewicowej Partii Pracujących. Jak twierdzą przeciwnicy szefowej państwa miało to zapewnić jej reelekcję w wyborach prezydenckich w 2014 roku, a także ukryć symptomy recesji w brazylijskiej gospodarce.

Jednak - jak zwracała uwagę AFP - w liczącej 65 członków komisji parlamentarnej, 36 osób ma wyroki lub postawiono im zarzuty prokuratorskie.

d17tfc5

Szefowa państwa zarzucała też wiceprezydentowi i przewodniczącemu Izby Deputowanych, że uknuli spisek przeciw niej. Obydwaj są zamieszani w gigantyczny skandal korupcyjny brazylijskiego koncernu naftowego Petrobras.

Senat na rozpatrzenie sprawy będzie miał sześć miesięcy.

d17tfc5

Podziel się opinią

Share

d17tfc5

d17tfc5
Więcej tematów