Operacja "Luminarz": polowanie na Wajdę

Pięć tomów akt, tysiąc stron dokumentów - esbeckie archiwum w IPN poświęcone inwigilacji jednego człowieka. Nie był działaczem podziemia, nie obalał przemocą komunistycznego systemu. Nie wysadzał pomników, nie organizował strajków. Był i jest reżyserem. Nazywa się Andrzej Wajda - pisze tygodnik "Newsweek".

Andrzej Wajda nie chce opowiadać o swoich kontaktach z działaczami opozycji. Jak mówi, oni za poglądy zapłacili więzieniem, utratą zdrowia, czasem życia. On nie siedział. Owszem, musiał się użerać z cenzurą, na plecach czuł nieustanny oddech bezpieki, ale nie myślał o tym. Starał się robić swoje, kręcić filmy.

Spotkanie dziennikarzy "Newsweeka" z Wajdą odbywa się w barze gmachu TVP przy ul. Woronicza, gdzie reżyser kończy prace nad najważniejszym dla niego filmem, o miejscu kaźni swego ojca - "Katyń". Dziennikarze opowiadają o tym, co zawierają esbeckie archiwa i o skali inwigilacji, jakiej był poddawany. Wprawdzie oboje z żoną Krystyną Zachwatowicz wystąpili do IPN o swoje teczki, ale wielu dokumentów nie znali. Reżyser nigdy ich wszystkich nie przeczytał. Nie chciał, nie miał czasu, był pochłonięty pracą.

Wajda mówi, że wiele zdarzeń z perspektywy SB wyglądało inaczej, niż on sam je zapamiętał. Analizowanie swojej teczki zostawia historykom i nam, dziennikarzom. On w tych sprawach głosu zabierać nie zamierza. O zgodę na przejrzenie teczki reżysera "Newsweek" wystąpił do IPN po tym, co powiedział jeden z historyków Instytutu. "Rozpracowanie Andrzeja Wajdy to przykład bezprecedensowej operacji bezpieki wymierzonej w jednego człowieka".

Tygodnik postanowił sprawdzić, w jaki sposób potężny aparat władzy PRL starał się kontrolować jednego z najbardziej znanych na świecie Polaków. Operacji nadano kryptonim Luminarz. Esbeckie archiwum kryje dokumenty spisane przez ponad trzydziestu różnych oficerów SB: generałów i pułkowników, z centrali i ze zwykłych komend milicji obywatelskiej.

"Newsweek" doliczył się dwudziestu dwóch informatorów donoszących na Wajdę. Mają wdzięcznie brzmiące pseudonimy: Alchemik, Watra, Chrzan, Leśnik. Są donosy obywatelskie, informacje dzienne, załączniki do informacji, meldunki tajne specjalnego znaczenia i meldunki sygnalne. Szyfrogramy, analizy, opinie. Stenogramy z podsłuchów, ze spotkań publicznych i prywatnych, opisy targów z cenzurą i relacje z pokazów filmowych.

Źródło artykułu: Newsweek
Wybrane dla Ciebie
Tusk wbija szpilkę Nawrockiemu. Doczekał się odpowiedzi
Tusk wbija szpilkę Nawrockiemu. Doczekał się odpowiedzi
"Armageddon" w sadach. Straty niektórych sięgają 100 proc.
"Armageddon" w sadach. Straty niektórych sięgają 100 proc.
"Nikt nie chce być przywódcą". Trump zdradził swój "problem z Iranem"
"Nikt nie chce być przywódcą". Trump zdradził swój "problem z Iranem"
Dwie osoby zginęły na jeziorze. Policja apeluje
Dwie osoby zginęły na jeziorze. Policja apeluje
Trump zapowiada cła na auta z UE. Komisja Europejska odpowiada
Trump zapowiada cła na auta z UE. Komisja Europejska odpowiada
Trump chce przejąć kontrolę nad Kubą? "W drodze powrotnej z Iranu"
Trump chce przejąć kontrolę nad Kubą? "W drodze powrotnej z Iranu"
Powrót do przeszłości. Dzierżyński wraca do łask putinowskiej Rosji
Powrót do przeszłości. Dzierżyński wraca do łask putinowskiej Rosji
Pogoda po majówce. Nadchodzi ochłodzenie
Pogoda po majówce. Nadchodzi ochłodzenie
Brytyjska marynarka chce sojuszu flot 10 krajów. Na liście brak Polski
Brytyjska marynarka chce sojuszu flot 10 krajów. Na liście brak Polski
Niemcy. Przemoc o podłożu prawicowym na rekordowym poziomie
Niemcy. Przemoc o podłożu prawicowym na rekordowym poziomie
Prezydent wręczy nominacje generalskie. Otrzyma je 12 oficerów
Prezydent wręczy nominacje generalskie. Otrzyma je 12 oficerów
Białoruś się wyludnia. Zgony są ponad dwa razy częstsze niż urodzenia
Białoruś się wyludnia. Zgony są ponad dwa razy częstsze niż urodzenia