Okrutne działanie Putina. Tak chce zminimalizować straty w wojsku

Putin chce objąć Ukraińców z okupowanych terenów przymusowym poborem do rosyjskiego wojska i w ten sposób minimalizować swoje własne straty na froncie.

MOSCOW, RUSSIA - NOVEMBER 04: (RUSSIA OUT) Russian President Vladimir Putin speaks during an award ceremony at the Kremlin on November 4, 2025 in Moscow, Russia. Russian President Vladimir Putin took part in several events marking National Unity Day. (Photo by Contributor/Getty Images)Władimir Putin
Źródło zdjęć: © GETTY | Contributor
Katarzyna Bogdańska

Jak informuje ukraińskie Centrum Zwalczania Dezinformacji, Kreml postanowił wcielać do swojej armii Ukraińców. Rosja planuje włączenie tymczasowo okupowanych części obwodów donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego i chersońskiego do swojego Południowego Okręgu Wojskowego.

"Kreml zaostrza politykę represyjnej mobilizacji, przygotowując grunt pod dalszą nielegalną rekrutację Ukraińców z tymczasowo okupowanych terytoriów. W ten sposób chce zrekompensować własne straty wojskowe" – poinformował ośrodek.

Jak Nawrocki będzie świętował 11 listopada? "Pan prezydent niczego się nie boi"

Rosja. Całoroczny pobór do wojska

Niedawno "Rzeczpospolita" informowała, że Rosja wprowadziła także całoroczny pobór, próbując przemocą uzupełnić straty armii w Ukrainie. Generalicja liczy na 135 tys. nowych żołnierzy – pisała gazeta.

Według gazety jeden z rosyjskich militarystycznych blogerów ogłosił, że w Rosji "zainaugurowano program, w którym każdy, kto przyprowadzi kolegę, by podpisał wojskowy kontrakt, dostanie 100 tys. rubli (ok. 4,5 tys. zł)".

"Rzeczpospolita" wskazuje, że pomimo wielkich potrzeb rosyjskiej armii zaciąg do armii się zmniejsza, a na Ukrainie miesięcznie ginie i zostaje rannych kilka tysięcy żołnierzy.

"Dotychczasowy zaciąg do wojska opierał się na hojności regionów Rosji, które płaciły zaciągającym się jednorazowo ogromne pieniądze. Średnio była to równowartość ponad 90 tys. zł, a w niektórych częściach kraju nawet 130-170 tys. zł. Ale teraz bez uprzedzenia zaczęły zmniejszać wypłaty" – pisze "Rz".

Gazeta podkreśliła, że Kreml zamierza zwiększyć liczebność armii poprzez wprowadzenie bardziej surowej dyscypliny, w tym uznawaniem za "samowolkę" oddalenie się przez żołnierza od jednostki na dwa dni, a nie – jak wcześniej – na dziesięć.

Okres jesiennego poboru do armii ma trwać do końca grudnia. Docelowo do armii ma zostać powołanych 135 tys. rekrutów. "Bez wątpienia do końca roku armia inwazyjna otrzyma w ten sposób nie mniej niż kilkanaście tysięcy nowych żołnierzy, co w pełni zastąpi zamierający werbunek ochotników" – napisała "Rz".

Źródło: TVP Info/Euronews/Rzeczpospolita

Wybrane dla Ciebie
Trump deportuje Polaków. Statystyki drastycznie wzrosły
Trump deportuje Polaków. Statystyki drastycznie wzrosły
Zmiany we wjeździe do USA. Dotyczą też Polaków
Zmiany we wjeździe do USA. Dotyczą też Polaków
Rośnie niechęć do administracji Trumpa. Ponura codzienność w USA
Rośnie niechęć do administracji Trumpa. Ponura codzienność w USA
"Fake news". Biały Dom zabiera głos
"Fake news". Biały Dom zabiera głos
O krok od tragedii. Wjechał wprost pod pociąg
O krok od tragedii. Wjechał wprost pod pociąg
Poważny wypadek na A1. Ruch odbywa się pasem awaryjnym
Poważny wypadek na A1. Ruch odbywa się pasem awaryjnym
Putinowi zostało maksymalnie 18 miesięcy. Ekspert jest pewny
Putinowi zostało maksymalnie 18 miesięcy. Ekspert jest pewny
Zełenski ujawnia. Chiny przejmują kontrolę nad rosyjskimi terytoriami
Zełenski ujawnia. Chiny przejmują kontrolę nad rosyjskimi terytoriami
"Z TVN-em nie rozmawiam". Rydzyk nie odpowiedział na pytania
"Z TVN-em nie rozmawiam". Rydzyk nie odpowiedział na pytania
Kreml zakpił z propozycji Zełenskiego
Kreml zakpił z propozycji Zełenskiego
Kara śmierci za łapówki. Partia nie miała litości
Kara śmierci za łapówki. Partia nie miała litości
Przemyt papierosów do Polski. Zatrzymanie na przejściu granicznym
Przemyt papierosów do Polski. Zatrzymanie na przejściu granicznym
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Wiadomości