Trwa ładowanie...

Obostrzenia zostaną na dłużej? Chce tego Jarosław Kaczyński

Jarosław Kaczyński sprzeciwia się zbyt szybkiemu znoszeniu obostrzeń - dowiedziała się Wirtualna Polska. Jak usłyszeliśmy - prezes PiS boi się, że w Polsce pandemia koronawirusa może mieć przebieg podobny jak na Zachodzie. W kilku krajach rządy musiały wprowadzać stan wyjątkowy. Lider Zjednoczonej Prawicy chce tego za wszelką cenę uniknąć.

Share
Jarosław Kaczyński
Jarosław KaczyńskiŹródło: East News, Fot: JACEK DOMINSKI
d22n5w1

- Jest jednym z największych przeciwników luzowania restrykcji. Wie, co działo się w innych krajach i co dzieje się dziś - mówi o Jarosławie Kaczyńskim jeden z jego współpracowników.

Jak dodaje: - COVID i tak zbiera u nas śmiertelne żniwo. Prezes ma świadomość, ilu ludzi umarło w 2020 roku.

d22n5w1

Inny rozmówca z PiS: - Prezes wie, że upadają biznesy, ale stoi przy przekonaniu, że zbyt szybkie i szerokie otwarcie gospodarki to śmierć dziesiątek tysięcy ludzi. Dlatego nie spodziewam się realizacji scenariusza proponowanego przez opozycję, czyli na przykład otwierania gastronomii przy pełnym reżimie sanitarnym.

Według nieoficjalnych doniesień, restauracje w tym miesiącu nie zostaną otwarte. Kolejne informacje w tej sprawie rząd ma przedstawić wkrótce.

Nowe obostrzenia czy luzowanie restrykcji? Wkrótce nowe informacje od rządu

"Apeluję do tych wszystkich, którzy nie chcą przyjąć do wiadomości, że parodniowy sukces w postaci jakiegoś zwiększenia produkcji czy ilości usług, które się sprzedaje, będzie kosztował życie wielu ludzi. I przedłużenie całej sprawy. Tak już zrobiono choćby w Portugalii. W tej chwili tam są kłopoty z wywożeniem zwłok. Trzeba tutaj działać w sposób ostrożny" - mówił kilka dni temu w rozmowie z telewizją wPolsce.pl Jarosław Kaczyński.

d22n5w1

- To znamienne, że prezes chyba po raz pierwszy publicznie wypowiedział się o obowiązujących restrykcjach. On ma tu jasne stanowisko. Wyraża je podczas rządowych zebrań - przyznaje polityk PiS z rządowej administracji.

To oznacza, że scenariusz proponowany przez partie opozycyjne na razie się nie zrealizuje. - Dzisiaj chcemy powiedzieć jasno i bardzo wprost: żądamy otwarcia gospodarki z restrykcjami. Po to, żeby Polacy mogli pracować, żeby ludzie wreszcie mogli mieć jakąkolwiek ulgę, bo rząd tej ulgi im nie przekazuje - stwierdził na konferencji prasowej szef klubu Koalicji Obywatelskiej Cezary Tomczyk.

Jak dodawał polityk: - Dzisiaj jesteśmy w takiej sytuacji, kiedy pół polskiej gospodarki jest zamknięte. Jesteśmy w takiej sytuacji, kiedy restauracje nie mogą pracować, hotele pozostają zamknięte, kiedy ludzie nie mogą związać końca z końcem. Dzisiaj jesteśmy w takiej sytuacji, kiedy tysiące ludzi, tysiące firm są na granicy bankructwa. Dzisiaj trzeba powiedzieć jasno: dość tego!

O sytuacji polskich przedsiębiorców mówił także w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki. - Jeszcze w tym tygodniu będziemy chcieli przedstawić kolejne reguły, które będą obowiązywać w najbliższym czasie. Żeby w sposób delikatny, chirurgiczny, ale krok po kroku otwierać gospodarkę na nadchodzący lepszy czas - przyznał szef rządu, sugerując luzowanie obostrzeń.

d22n5w1

Jak dodał premier: - Analizujemy wszystkie dotknięte branże i obecnie przyglądamy się bardzo dokładnie, w jaki sposób w nowym protokole sanitarnym można byłoby luzować restrykcje w niektórych miejscach.

Burza po oświadczeniu Jarosława Kaczyńskiego ws. respiratorów. Zdecydowana reakcja Cezarego Tomczyka

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d22n5w1

Podziel się opinią

Share
d22n5w1
d22n5w1
Więcej tematów