Trwa ładowanie...
ycipk-vedh4a
Obama ostro krytykuje uczestników nocnych zamieszek w Ferguson
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Obama ostro krytykuje uczestników nocnych zamieszek w Ferguson

Ponad 40 osób aresztowała amerykańska policja drugiej nocy niepokojów w mieście Ferguson w stanie Missouri. Wybuchają one po poniedziałkowej decyzji przysięgłych o niepostawieniu w stan oskarżenia policjanta, który w sierpniu zastrzelił czarnego nastolatka.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
ycipk-vedh4a

Noc z wtorku na środę w liczącym 21 tysięcy mieszkańców Ferguson przebiegła nieco spokojniej niż miniona. Dla porównania z poniedziałku na wtorek aresztowano ok. 60 ludzi. Doszło wówczas do podpaleń, plądrowania, aktów wandalizmu; sporadycznie z tłumu padały też strzały z broni palnej, policja odpowiedziała gazem łzawiącym i granatami dymnymi.

Dzisiejsze protesty są mniej gwałtowne. Kilkudziesięcioosobowa grupa demonstrantów zgromadziła się w centrum miasta, ale policja od razu rozproszyła tłum. Protestujący podpalili tylko jeden radiowóz.

ycipk-vedh4a

Porządku w Ferguson strzegą znacznie większe siły policji i Gwardii Narodowej. Tysiące, głównie czarnoskórych Amerykanów protestowały natomiast w innych miastach - Nowym Jorku, Chicago, Waszyngtonie, Los Angeles czy Cleveland. W niektórych miejscach protestujący blokowali drogi, w Seatle około tysiąca czarnoskórych uczniów opuściło szkoły, by wziąć udział w demonstracjach.

Występując w centrum Kopernika w Chicago prezydent Barack Obama ostro skrytykował wczorajsze zamieszki. - Palenie budynków i samochodów, niszczenie mienia i zagrażanie ludziom to działania destrukcyjne, które nie mają usprawiedliwienia. To czyny kryminalne - mówił prezydent. O zachowanie spokoju i utrzymywanie pokojowego charakteru protestów apelowali także przywódcy społeczności Czarnych Amerykanów. Przy okazji wyrażali jednak rozczarowanie decyzją ławy przysięgłych z Ferguson.

- Do tych którzy myślą, że to co się wydarzyło w Ferguson usprawiedliwia przemoc - nie popieram takiej postawy. Sprzeciwiam się niszczeniu własnych wspólnot - powiedział prezydent USA.

Obama wyraził jednocześnie zrozumienie, że wiele osób może nie zgadzać się z decyzją ławy przysięgłych hrabstwa St. Louis.

ycipk-vedh4a

- Frustracja, którą widzieliśmy nie dotyczy tylko tej konkretnej sprawy. Jej korzenie sięgają głęboko wielu kolorowych wspólnot, które mają poczucie, że prawo nie zawsze jest egzekwowane jednolicie i sprawiedliwie - ocenił Obama.

- Są pożyteczniejsze metody wyrażania tych frustracji i są także destrukcyjne sposoby okazywania niezadowolenia. Podpalanie budynków, samochodów, niszczenie mienia, narażanie zdrowia innych. To są destrukcyjne metody i nie ma dla nich wytłumaczenia. To są przestępstwa i ci którzy się ich dopuścili powinni być pociągnięci do odpowiedzialności - podsumował przywódca Stanów Zjednoczonych.

Zaapelował jednocześnie do Amerykanów o dialog nad sposobami rozwiązania podobnych sytuacji. Podkreślił konieczność znalezienia odpowiedzi na pytania dotyczących napięć na tle rasowym. Zapowiedział, że będzie współpracować z tymi "którzy zdecydowali się na konstruktywne działania" w celu doprowadzenia do "prawdziwej zmiany".

Po ogłoszeniu decyzji ławy przysięgłych rozgniewany tłum protestujących obrzucił radiowozy butelkami i cegłami, wiele budynków podpalono, splądrowano kilkanaście sklepów - mimo apeli rodziny zabitego nastolatka i prezydenta Obamy o zachowanie spokoju.

ycipk-vedh4a

9 sierpnia 18-letni Michael Brown został zastrzelony na ulicy przez Darrena Wilsona. Policja z Ferguson twierdzi, że nastolatek zachowywał się agresywnie, natomiast świadkowie utrzymują, że Wilson strzelał do nieuzbrojonego Browna, choć ten stał z rękami podniesionymi do góry.

Śmierć Browna lokalna czarna społeczność odebrała wówczas jako przestępstwo na tle rasowym. Rozpoczęły się rozruchy i starcia z policją, podczas których doszło do rabowania i demolowania sklepów.

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-vedh4a

ycipk-vedh4a
ycipk-vedh4a