Źródło wideo: © WP Wiadomości
Patrycjusz WyżgaKamila Gurgul

Nowa "żelazna kurtyna"? Ekspert: Polska będzie kluczową bramą

Tomasz Wróblewski, prezes Warsaw Enterprise Institute i wieloletni korespondent w USA, był gościem programu "Didaskalia". W rozmowie z Patrycjuszem Wyżgą przedstawił mroczną diagnozę sytuacji w Stanach Zjednoczonych, ogłosił koniec zimnej wojny (z powodu słabości Rosji) i nakreślił wizję nowego, merkantylnego ładu światowego, w którym Polska może stać się kluczową "bramą do Europy" w ramach nowej "żelaznej kurtyny".

Najważniejsze informacje:

  • Wojna domowa w USA i koniec neoliberalizmu: Tomasz Wróblewski twierdzi, że Ameryka znajduje się w stanie "wojny domowej", charakteryzującej się głęboką polaryzacją i brakiem komunikacji między stronami sporu.
  • Koniec mitu Rosji: Dla USA zimna wojna skończyła się po obronie Kijowa. Rosja jest postrzegana jako zbyt słaba, by samodzielnie zagrozić amerykańskim szlakom.
  • Polska jako nowa "żelazna kurtyna": W nowym układzie Polska, wraz z Grenlandią i Skandynawią, ma szansę stać się "bramą" i barierą oddzielającą zachodnią strefę wpływów od wschodniej.

Ameryka w stanie wrzenia. "To jest forma wojny domowej"

Rozmowa rozpoczęła się od diagnozy sytuacji wewnętrznej w Stanach Zjednoczonych. Tomasz Wróblewski, który spędził za oceanem niemal dwie dekady, nie ma złudzeń co do kondycji amerykańskiego społeczeństwa. Jego zdaniem, termin "polaryzacja" nie oddaje już skali problemu. Według niego Ameryka znajduje się w stanie specyficznej wojny domowej.

- Ameryka jest w formie takiej wojny domowej. Te podziały są bardzo głębokie. I rzeczywiście to nie jest tak, jak my czasem myślimy o podziałach, że jedni kłócą się z drugimi, tylko tutaj już w pewnym momencie przestają ze sobą rozmawiać. Jest jeszcze gorzej, bo nie ma nawet kłótni. Powstają bańki komunikujące się same ze sobą - mówił gość programu.

Wróblewski zauważył interesujące zjawisko: mimo politycznej przepaści, skrajnie różne obozy - od Donalda Trumpa po progresywną lewicę - stawiają zaskakująco podobne diagnozy problemów społecznych.

- Mówią różnym językiem, różną narracją, ale tak naprawdę wskazują na te same problemy, które wymagają niezwykłych rozwiązań, które będą szły w poprzek dotychczasowych takich podziałów na lewicę i prawicę - analizował prezes WEI.

Efektem tego jest powrót do interwencjonizmu państwowego, znanego z lat 60., i odejście od neoliberalizmu, który dominował przez ostatnie trzy dekady.

Bipolarny świat: "Pas chiński" kontra "Doktryna Donroe"

Wróblewski opisał nową rzeczywistość geopolityczną jako starcie dwóch wielkich koncepcji, w których nie ma już miejsca na idealizm. Świat dzieli się na dwa systemy, z których jednym jest model chiński. Pekin buduje swoje wpływy poprzez inwestycje i relacje handlowe.

- Znaczy wszyscy uważają, że wchodzimy w ten bipolarny system, że są jakby dwa systemy i dwa pomysły na rozwój świata, czyli ten "pas chiński" gdzie Chiny budują sobie sojusze, budują je pod kątem czystej interesowności gospodarczej, czyli gdzie mogą zbudować i wzmocnić swoją potęgę i reprezentować swoje interesy. No i tutaj próbują oddziaływać także na te miękkie przestrzenie, czyli w Europie budować swoje wpływy. I są Stany Zjednoczone, które przyjmują, co jest pewnym szokiem dla świata, bardzo podobną strategię do chińskiej, czyli starają się bardziej podporządkować sobie państwa już otwarcie - tłumaczył.

Ekspert użył terminu "Doktryna Donroe" (gra słów od Donalda Trumpa i Doktryny Monroe), by opisać amerykańską strategię podporządkowywania polityki celom gospodarczym.

- Do tej pory żyliśmy w takim micie o tym, że Zachód jest inny niż te kraje totalitarne, że rządzi się przede wszystkim wyższymi wartościami budowy demokracji, wspólnoty, wolności, wolnego handlu - mówił Wróblewski.

Rzeczywistość zweryfikowała jednak te założenia. - No i ten mit prysł - stwierdził krótko ekspert, dodając: Ale w każdym razie Stany Zjednoczone bardzo wyraźnie zmieniają tę optykę.

W tej brutalnej układance Europa znajduje się w trudnym położeniu. Wróblewski wskazał na słabość Unii Europejskiej, która w zderzeniu z twardymi realiami musi rezygnować ze swoich sztandarowych wartości. Jako przykład podał "wielką umowę" z Indiami.

- Unia Europejska musiała zrezygnować z wielu żądań dotyczących klimatu, dotyczących prawa pracy w Indiach - punktował ekspert. Co więcej, wewnętrzne regulacje unijne, takie jak Zielony Ład, dodatkowo osłabiają konkurencyjność starego kontynentu. - W dużej mierze koszty biurokracji, koszty tych działań są dla nich mocno ograniczające. To samo jeżeli chodzi o przemysł. Jeżeli chodzi o Zielony Ład i koszty dla energii, nie jesteśmy w stanie konkurować - ocenił.

Koniec historii? Fukuyama się mylił

Tomasz Wróblewski w mocnych słowach podsumował kondycję liberalnej demokracji, twierdząc, że system, który po upadku komunizmu wydawał się ostatecznym zwycięstwem (słynna teza Francisa Fukuyamy o "końcu historii"), wyczerpał swoją formułę.

Dzisiaj liberalna demokracja pod wieloma względami się skompromitowała - zdiagnozował wprost. Jego zdaniem globalizacja nie przyniosła obiecywanego powszechnego dobrobytu, lecz nowe podziały.

- Wolny handel międzynarodowy okazał się wprowadzać mnóstwo niesprawiedliwości społecznych, pozbawiać ludzi pracy - mówił.

Podobnie krytycznie ekspert ocenił skutki przemian obyczajowych. Liberalizm kulturowy, dążący do zniesienia barier w "postmodernistycznym modelu", przyniósł odwrotny skutek. - Doprowadził do ogromnych konfliktów społecznych - stwierdził Wróblewski.

Ekspert zwrócił uwagę na niebezpieczne zjawisko "depolityzacji" - wyjmowania kluczowych tematów z debaty publicznej pod pretekstem, że są to wartości nienegocjowalne.

- Mamy proces, który politolodzy nazywają depolityzacją, gdzie w pewnym momencie z dyskusji politycznej, deliberacji politycznej zaczęliśmy wyjmować pewne przestrzenie - tłumaczył. W efekcie demokracja przestała być funkcjonalna, a wybory zamieniły się w plebiscyt personalny, omijający realne problemy.

- Zaczęliśmy działać w jakimś quizie. Głosujemy na znowu jakieś osobowe konfiguracje w poszczególnych partiach - punktował prezes WEI, dodając: Tam w ogóle nie ma dyskusji o tematach, które tak naprawdę najbardziej poruszają ludzi, czyli dotyczących cen energii.

Rosja przestała być graczem. "Zimna wojna się skończyła"

Zaskakująca dla wielu może być diagnoza Wróblewskiego dotycząca Rosji. Wbrew powszechnym w Polsce lękom, Waszyngton patrzy na Moskwę z zupełnie innej perspektywy - jako na upadłe mocarstwo, które przestało zagrażać kluczowym interesom USA na Atlantyku.

Momentem przełomowym była obrona ukraińskiej stolicy. - Kiedy w marcu udało się Ukrainie odepchnąć Rosjan spod Kijowa, to skończyła się zimna wojna i w przekonaniu wielu Amerykanów zimna wojna się skończyła - powiedział Wróblewski.

Wróblewski przypomniał, że historycznym celem USA w Europie zawsze było zabezpieczenie dostępu do rynków i portów. To właśnie zagrożenie dla handlu morskiego było powodem przystąpienia Stanów Zjednoczonych do światowych konfliktów. - Pierwsza wojna światowa. Jak pamiętamy, wybuchła po tym, kiedy amerykański statek został przez łódź podwodną niemiecką zaatakowany i usłyszeliśmy, że Niemcy nie będą dopuszczać amerykańskich statków do wybrzeży Europy - przypomniał ekspert.

Zdaniem Wróblewskiego, Ameryka jest niezwykle pragmatyczna i przez lata angażowała się w Europie głównie z lęku, że słabość Starego Kontynentu otworzy drogę Moskwie. - Wspierała i szerzyła demokrację nie dlatego, że nas kocha, tylko dlatego, że cały czas była niepewna Europy. Czy przypadkiem tych Ruskich tutaj nie wpuści? - pytał retorycznie, odtwarzając dawny tok myślenia Waszyngtonu.

Dziś ta obawa zniknęła, ponieważ rosyjska armia okazała się niezdolna do realizacji strategicznych celów, które martwiły USA - czyli zablokowania handlu morskiego. - Rosja nie jest już w stanie zagrozić naszym portom europejskim, portom i naszym szlakom - stwierdził Wróblewski.

Nowa Żelazna Kurtyna i "północne przejście"

W kontekście słabości Rosji, a jednocześnie narastającej rywalizacji z Chinami, na znaczeniu zyskuje nowy obszar strategiczny - Grenlandia i Arktyka. Wróblewski wyjaśnił, dlaczego ten kierunek jest kluczowy dla USA.

- Dlatego wraca sprawa Grenlandii, ponieważ znowu to my już się nie boimy, ale boimy się, czy Rosja słabsza, ale jednak będzie w stanie skoncentrować swoje siły na północy - tłumaczył, wskazując na zagrożenie militarne dla USA.

Ekspert podkreślił też wagę zmian klimatycznych, które otwierają nowe szlaki komunikacyjne. - To przejście północne ze względu na zmiany klimatyczne. To tak naprawdę jest kontrolowanie dostępu do najważniejszych punktów świata - mówił.

W tym układzie Polska ma do odegrania kluczową rolę jako element nowej architektury bezpieczeństwa, którą amerykańscy analitycy nazywają wprost. - Tak, w Stanach bardziej słyszałem o tej północno-wschodniej żelaznej kurtynie, czyli ona przez Grenlandię, przez Bałtyk aż przez nas aż do Morza Czarnego, tworzy pewną w tym polarnym świecie granicę - relacjonował Wróblewski, dodając: Oni to nazywają New Iron Curtain.

Polska jako "Beneluks Europy Środkowej"

Na koniec rozmowy Tomasz Wróblewski nakreślił wizję roli Polski w tym nowym, niebezpiecznym świecie. Jego zdaniem, nasz kraj ma wyjątkową szansę, by stać się bramą do Europy dla USA i zwornikiem regionu.

- To pas Europy Środkowej jest tutaj niezwykle ważny i dla Stanów Zjednoczonych, a dla nas to jest 5 minut - ocenił ekspert. Zaproponował koncepcję, która mogłaby scementować bezpieczeństwo regionu.

- Szukanie jakiegoś pomysłu, stworzenia. Ja tu użyłem takiego terminu Beneluksu Europy Środkowej, czyli pewnej współpracy wojskowo-policyjnej, ale już rozszerzając to na Ukrainę, z czasem może na Białoruś - wyjaśniał.

Wróblewski przestrzegł jednak, że sukces na arenie międzynarodowej jest niemożliwy bez "wewnętrznej odbudowy państwa" i reform. Czasu jest niewiele. - Świat się nie zatrzymuje w miejscu i my musimy to nadgonić. Musimy cały czas w tym wyścigu brać udział - podsumował gość "Didaskaliów".

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Więcej wideo
Żukowska reaguje na tekst WP: Traktowanie po macoszemu przez premieraŻukowska reaguje na tekst WP: Traktowanie po macoszemu przez premiera
Łukaszenka w Korei Północnej. Tak go powitali w PjongjanguŁukaszenka w Korei Północnej. Tak go powitali w Pjongjangu
W Sejmie o zachowaniu Nawrockiego. Posłowie nie gryźli się w językW Sejmie o zachowaniu Nawrockiego. Posłowie nie gryźli się w język
Kontrowersyjne zagranie Orbana. Węgry wstrzymują dostawy gazu na UkrainęKontrowersyjne zagranie Orbana. Węgry wstrzymują dostawy gazu na Ukrainę
Jest nagranie. Robot rozmawiał z politykami w Sejmie. "To wy powinniście się czuć samotni"Jest nagranie. Robot rozmawiał z politykami w Sejmie. "To wy powinniście się czuć samotni"
Kraj NATO ma dość. Jasne stanowisko ws. Izraela i Bliskiego WschoduKraj NATO ma dość. Jasne stanowisko ws. Izraela i Bliskiego Wschodu
Słynny robot w Sejmie. "Wnoszę o podwyżki dla Straży Marszałkowskiej"Słynny robot w Sejmie. "Wnoszę o podwyżki dla Straży Marszałkowskiej"
Wybrane dla Ciebie
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie